Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Mateusz Martyniuk przekazał, że aktem oskarżenia objęto przedsiębiorców oraz tzw. słupy. Zostali oni oskarżeni m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa na szkodę NCBR, wystawianie fałszywych faktur VAT i pranie brudnych pieniędzy. W związku z informacjami prokuratury dyrektor NCBR Jerzy Małachowski oświadczył, że centrum „ściśle współpracuje ze stosownymi organami ścigania w tej sprawie i szeregu innych, by doprowadzić je do końca i w pełni je wyjaśnić”.

 

 

- Zadanie, jakiego się podjąłem, obejmując stanowisko dyrektora NCBR, to odbudowa instytucji i zaufania do niej, a także przywrócenia NCBR do współpracy nauki z biznesem. Zarzuty, które usłyszało tak wiele osób wskazuje, że poprzednicy źle rozumieli rolę NCBR i zamiast służenia dla dobra społecznego, najwyraźniej myśleli tylko o interesie własnym - powiedział dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski, komentując informację Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Dziś robimy wszystko, by Narodowe Centrum Badań i Rozwoju znów było instytucją, której się ufa, bo ta wspiera badania, rozwój i innowacje oraz służy rozwojowi kraju i polskiej nauki, a nie wyprowadzaniu publicznych pieniędzy. Wprowadziliśmy program naprawczy i realizujemy nową strategię, która wspiera polską innowacyjność - zapewnił dyr. Małachowski.

 

NCBR się zmienia

Dodał, że pozytywne efekty tych zmian już zarejestrowano w ankietach dotyczących współpracy z beneficjentami NCBR. - Łączymy świat nauki i biznesu. Robimy to w sposób transparentny i przede wszystkim uczciwy - podkreślił. Jak podała prokuratura, oskarżeni od czerwca 2022 r. do stycznia 2024 r. działali w zorganizowanej grupie przestępczej, która wyłudzała pieniądze z NCBR pochodzące z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Prok. Martyniuk poinformował, że grupa zawierała umowy inwestycyjne i grantowe za pośrednictwem funduszy Scitech Fund z programu „Inteligentny Rozwój 2014-2020 – BRIDGE ALFA” i konkursu „Szybka Ścieżka – Innowacje Cyfrowe”.  - Współpracowano ze spółkami formalnie prowadzonymi przez tzw. słupy, które w rzeczywistości nie prowadziły żadnych prac badawczo-rozwojowych. Projekty były tworzone wyłącznie po to, aby uzyskać dofinansowanie – dodał. Po otrzymaniu grantów pieniądze były przelewane na konta innych podmiotów pod pozorem fikcyjnych transakcji potwierdzanych fałszywymi fakturami VAT lub wypłatami wynagrodzeń. Następnie były wypłacane w gotówce, aby ukryć ich przestępcze pochodzenie.

 

Oskarżeni mieli wyłudzić z NCBR niemal 5 mln zł, a usiłowali wyłudzić niemal 43 mln zł. Dla 10 oskarżonych, którzy przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, prokuratura wystąpiła z wnioskiem o wydanie na nich wyroku skazującego. Nadal kontynuowane jest postępowanie wobec 28 podejrzanych, w tym Hanny S. – byłej zastępczyni dyrektora NCBR w latach 2022-2023. Prok. Martyniuk podkreślił, że prokuratura planuje w najbliższym czasie skierować w tej sprawie kolejne akty oskarżenia.(ms/PAP)