Webinar KPA od podstaw 13 IV 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Naukowcy oszukali cudzoziemców

Zagraniczni studenci grożą procesami za nadawanie nieistniejących tytułów. Po powrocie do swoich krajów okazało się, że tytuły naukowe zdobyte w Polsce są bez wartości. Zostali oskarżeni o wyłudzenie pieniędzy i używanie fałszywego dyplomu.

Mam problemy prawne. Oskarżono mnie o wyłudzenie pieniędzy i używanie fałszywego dyplomu – pisze Wietnamczyk, który w 2012 roku podjął studia Executive Doctor of Business Administration w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN. Wietnamskie ministerstwo edukacji – jak przekonuje – uznało, że studia organizowane w Instytucie nie spełniały standardów. PAN ani resort nauki nie był w stanie tego ustalić, gdy prowadził je Instytut.

Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna pierwszy kierunek studiów EDBA, którego jednym ze słuchaczy był naukowiec z wietnamskiego uniwersytetu, został zainaugurowany w 2011 roku. Wykładowcami mieli być m.in. premier i szef Narodowego Banku Polskiego prof. Marek Belka, byli ministrowie finansów: prof. Grzegorz Kołodko i prof. Jerzy Osiatyński.

Z reklam nowego kierunku, wynikało, że studenci otrzymają tytuł doktora biznesu, który jest uznawany m.in. w USA i Wielkiej Brytanii. Celem edukacji – jak tłumaczyli twórcy – miało być „przekazanie wiedzy i umiejętności niezbędnych zarządzającej kadrze kierowniczej w nowoczesnej firmie”.

Obiecywano również dyplom The Vienna Institute for International Economic Studies, mimo że umowy z austriacką uczelnią w tym zakresie nie było.

– Kiedy przedstawiałem potwierdzenie z INE PAN, zaświadczające iż ukończyłem studia zarządzenia i biznesu, władzom mojej uczelni, wietnamskie ministerstwo edukacji sprawdziło, iż stopnia doktora biznesu nie ma w polskim systemie edukacyjnym. Wyrzucono mnie z uczelni, grozi mi sprawa o wyłudzenie rządowego stypendium na ten cel – opisuje swoją sytuację w DGP były słuchacz z Wietnamu. I dodaje, że jego sprawa stała się już sławna w środowisku naukowym. – Moje reputacja została zepsuta – dodaje. Grozi mu sprawa w sądzie. Chodzi m.in. o wyłudzenie 12 tys. euro (ponad 40 tys zł). Tyle wynosiło czesne.

To nie jedyny taki przypadek.

Klara Klinger

Więcej przeczytasz w serwisie Dziennik Gazeta Prawna>>>

Polecamy książki prawnicze dla studentów