MNiSW chce zbierać informacje o studentach
MNiSW proponuje, aby szkoły wyższe przesyłały do nich kolejne informacje o studentach oraz składały dodatkowe oświadczenia potwierdzające prawdziwość przekazanych informacji. Resort nauki tłumaczy, że ma to poprawić przejrzystość finansową uczelni gdyż nawet 30 tys. osób zniknęło z uczelnianych list, gdy szkoły wyższe zostały zobowiązane do przesyłania danych o każdym studencie do MNiSW.
Rektorzy nie chcą, aby resort nauki wymagał od nich przesyłania kolejnych danych do ogólnopolskiego systemu informatycznego o szkolnictwie wyższym POL-on, który działa od 2011 r. Wskazują, że gromadzenie w nim informacji jest niezgodne z konstytucją i ustawą o ochronie danych osobowych. Chcą, aby sprawą zajęli się rzecznik praw obywatelskich oraz generalny inspektora ochrony danych osobowych.
Dodaje, że to nadmierna i nieusprawiedliwiona ingerencja w prywatność obywateli.
Protesty rektorów przeciwko wprowadzaniu kolejnych informacji do systemu POL-on mogą być jednak spowodowane zupełnie innymi argumentami.
– Zarzuty rektorów mogą wynikać z tego, że system jest im nie na rękę. Niektóre uczelnie zawyżają liczbę studentów, aby uzyskać dodatkowe pieniądze z budżetu – uważa prof. Stanisław Karpiński, były wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.




