Węgierskie uczelnie nie będą już mogły rekrutować studentów na studia gender. Studiów tych nie ma w nowym spisie kwalifikacji uniwersyteckich.

- Studia gender, tak samo jak marksizm-leninizm, można uznać bardziej za ideologię niż naukę – oświadczył w marcu sekretarz stanu w ministerstwie zasobów ludzkich Bence Retvari.

 


 

Dekret "o kwalifikacjach, które można zdobywać w szkolnictwie wyższym”, stanowi, że w 2019 r. uczelnie nie będą już mogły rekrutować studentów na studia gender. Studiów tych nie ma w nowym spisie kwalifikacji uniwersyteckich.
„Naukę(…) będą mogli kontynuować studenci przyjęci na studia magisterskie nauk o płciach społecznych najpóźniej w procesie rekrutacyjnym 2018 r.” – napisano w dekrecie.

 

Dokumenty potwierdzające prawo do renty do końca października>>

 

W sierpniu podkreślił, że na wydział gender jest wyjątkowo mało chętnych, co już samo w sobie jest argumentem za jego likwidacją. Wydział z ekonomicznego punktu widzenia nie jest racjonalny, mamy więc prawo sądzić, że utworzono go nie w reakcji na wymogi rynku i nie po to, by studenci uzyskali szybko wiedzę do bezpośredniego wykorzystania.

- Jest to poważny zamach na wolność akademicką i autonomię uniwersytetów – oświadczył w komunikacie założony przez amerykańskiego finansistę George’a Sorosa CEU, który jest jednym z dwóch uniwersytetów na Węgrzech prowadzących studia gender.(ms/PAP).