Asystenci: każdy sędzia powinien mieć asystenta
W Polsce jest już dostateczna liczba etatów sędziowskich, zwłaszcza w sądach powszechnych (ponad 10 tys.). Stanowczo za mało jest asystentów i referendarzy - uważa Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów. Zdaniem tej organizacji każdy sędzia powinien mieć asystenta.
Według Stowarzyszenia nowoczesny wymiar sprawiedliwości opierać powinien się na wysoko wykwalifikowanej i dobrze wynagradzanej obsłudze sekretarskiej, asystenckiej oraz referendarskiej. - Nie sposób zapewnić prawidłowego funkcjonowania sądów, w przypadku gdy na 10 sędziów przypada tylko 3 asystentów i zaledwie 2 referendarzy sądowych. W pełni podzielamy stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" co do tego, że każdy sędzia powinien mieć stale przydzielonego jednego asystenta (reguła: jeden sędzia - jeden asystent) – czytamy w opinii.
Zdaniem autorów opinii niezbędne jest "stworzenie możliwości rozwoju kariery" i awansu w zawodzie asystenta sędziego. W aktualnym stanie prawnym, asystent zatrudniony przez okres nawet 10 lat ma tylko fakultatywną możliwość awansowania na stanowisko starszego asystenta sędziego.
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów stanowczo opowiada się za możliwością kandydowania asystentów sędziów, starszych asystentów sędziów oraz referendarzy sądowych na stanowiska asesorów sądowych lub sędziów sądu rejonowego. Dlatego uważa, że należy zrezygnować z czasowego ograniczenia możliwości bezpośredniego kandydowania asystentów sędziów na urząd sędziego – powinna to być jedna z alternatywnych dróg dojścia do wykonywania tego zawodu. Wybór: czy chce kandydować na stanowisko asesora sądowego, czy też bezpośrednio na urząd sędziego, powinien należeć do kandydata.
Czytaj: Asystenci: sędziów jest dość, asystentów za mało >>>





