Regulacje dotyczące średnich wynagrodzeń pokazują jak nie tworzyć prawa
Prawo na temat średnich wynagrodzeń nauczycieli jest skandalicznie złej jakości - pisze Bogdan Stępień z Instytutu Analiz Regionalnych w liście otwartym do minister Szumilas. Regulacje dotyczące tej kwestii powinny być stawiane jako przykład, jak nie wolno stanowić prawa.
Aby lepiej nakreślić absurdalność obowiązujących przepisów Stępień zamieszcza zadanie, którego rozwiązanie poleca urzędnikom ministerstwa. Forma wzorowana jest na zadaniach egzaminacyjnych, z którymi muszą zmierzyć się gimnazjaliści. Treść dotyczy wyliczenia kwoty dodatku uzupełniającego, który powinien zostać wypłacony nauczycielowi w danej jednostce samorządu terytorialnego.
Autor listu ostro krytykuje zapisy art. 30a Karty Nauczyciela, tak w nim, jak i w rozporządzeniach wykonawczych dopatruje się licznych błędów i używania niejednolitych, nieprecyzyjnych pojęć.
- Art. 30a ust. 2 ustawy KN jest bublem prawnym, bo określona w nim kwota różnicy ma złą konstrukcję. Z zapisu tego wynika, że w praktyce nie ma takiej możliwości, aby kiedykolwiek kwota tej różnicy była ujemna. - pisze Stępień.
W zakończeniu listu apeluje do minister edukacji o zmianę tego stanu rzeczy, podkreśla, że jest to powinnością ministra wpisaną w służbę ojczyźnie.
Cała treść listu dostępna tutaj>>





