- Dyrektor szkoły kontroluje przestrzeganie przez nauczycieli przepisów prawa dotyczących działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej oraz innej działalności statutowej szkoły, a także monitoruje pracę szkoły - podkreśla wiceminister edukacji Maciej Kopeć w odpowiedzi na interpelację poselską - Zatem w zakresie kompetencji dyrektora szkoły i innych nauczycieli zajmujących stanowiska kierownicze pozostaje obserwowanie, analizowanie i ocena sposobu realizacji procesu edukacyjnego, w tym dostosowanie przez zatrudnionych w szkole nauczycieli wymagań edukacyjnych do indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych uczniów tej szkoły.

 

BHP w szkole - matematyka również po szóstej lekcji>>

 

Zrównoważony plan lekcji ustalony z rodzicami

Minister przypomniał, że organizowanie zajęć lekcyjnych z poszanowaniem zasad higieny pracy umysłowej uczniów jest jednym z priorytetowych kierunków realizacji polityki oświatowej, choć MEN wycofał się z pierwotnego planu, by trudniejsze lekcje odbywały się na wcześniejszych godzinach. Przypomina natomiast, że plan lekcji dobrze jest ustalić z rodzicami uczniów - rada rodziców może występować do dyrektora i innych organów szkoły lub placówki, organu prowadzącego szkołę lub placówkę oraz organu sprawującego nadzór pedagogiczny z wnioskami i opiniami we wszystkich sprawach dotyczących funkcjonowania szkoły lub placówki

 


Na straży realizacji przepisów - jak podkreśla minister - stoją kuratoria. Mają obowiązek zapewniania uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki.
- Natomiast organ prowadzący odpowiada za działalność szkoły lub placówki, w tym zapewnienie prawidłowych warunków działania szkoły lub placówki. Ponadto, organ prowadzący szkołę lub placówkę sprawuje nadzór nad jej działalnością m.in. pod względem przestrzegania przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników i uczniów. Natomiast Państwowa Inspekcja Sanitarna nadzoruje higienę procesu nauczania i wychowania - dodaje minister Kopeć.

 

Łagodniejsze przepisy o planie zajęć

Początkowa wersja przepisu zakładała, że w planie zajęć lekcje wymagające intensywnego wysiłku umysłowego nie będą organizowane po szóstej godzinie lekcyjnej. Podczas konsultacji społecznych zwrócono jednak uwagę, że taki przepis byłby mało precyzyjny, bo nie wiadomo, o jakie lekcje w ogóle chodzi. Nie do końca umiało to sprecyzować ministerstwo edukacji, tłumaczyło, że chodzi przede wszystkim o przedmioty ścisłe: matematykę, chemię, fizykę.

 


- W przypadku przedmiotów humanistycznych nauczyciel może zastosować szerszy wachlarz metod i narzędzi, które doprowadzą do skutecznego opanowania przez ucznia nowych treści. Stąd wydaje się, że interpretacja o dopuszczalności prowadzenia lekcji z przedmiotów humanistycznych po 6 godzinie lekcyjnej mogłaby być uzasadniona - wyjaśniała serwisowi Prawo.pl Justyna Sadlak z biura prasowego MEN

 

Ostatecznie według nowych przepisów, plan lekcji powinien uwzględniać:

  1. równomierne obciążenie uczniów zajęciami w poszczególnych dniach tygodnia;
  2. zróżnicowanie zajęć w każdym dniu;
  3. możliwości psychofizyczne uczniów podejmowania intensywnego wysiłku umysłowego w ciągu dnia.