Autorzy projektu chcą wydłużenia czasu na złożenie przez dyrektora szkoły lub przedszkola wniosku do rzecznika dyscyplinarnego o podejrzeniu popełnienia przez nauczyciela czynu naruszającego prawa i dobro dziecka. Zgodnie z autopoprawką do projektu dyrektor szkoły miałby na to 14 dni. Jak tłumaczą wnioskodawcy chodzi o danie czasu dyrektorowi na wyjaśnienie, czy faktycznie do takiego czynu doszło.

Trzeba poczekać na projekt MEN

Sejmowe Komisje: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej opowiedziały się za odrzuceniem projektu nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela dotyczącego postępowań dyscyplinarnych oraz autopoprawki do niego. 
Wniosek o odrzucenie projektu złożył podczas pierwszego czytania poseł PiS Tomasz Zieliński. Jak mówił, temat odpowiedzialności dyscyplinarnej jest tak niezwykle ważny. - Każdy chce jeszcze dyskutować nad tym tematem, poczekajmy na propozycje ministerstwa - mamy bardzo duże zaufanie do ministerstwa - żeby problem rozwiązać w szerszym ujęciu kompleksowo, żeby wyeliminował pewne mankamenty, które zgłaszał minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski - powiedział.

Czytaj: 
MEN: Potrzebna szybka nowelizacja przepisów o dyscyplinarkach nauczycieli>>
MEN będzie konsultował zmiany w Karcie Nauczyciela>>

W MEN pracuje nad tym zespół

Problem analizowany jest także w resorcie edukacji, gdzie poświęcone mu były dwa spotkania Zespołu do spraw statusu zawodowego nauczycieli, w skład którego wchodzą przedstawiciele rządu, związków zawodowych i korporacji samorządowych. Po drugim ze spotkań, szef MEN powiedział, że strony ustaliły, że potrzebna jest szybka nowelizacja części zapisów Karty nauczyciela o postępowaniach dyscyplinarnych, zwłaszcza czasu na zgłoszenie sprawy do rzecznika dyscyplinarnego. Jednocześnie wskazał, że duża część przepisów wymaga głębszego namysłu, dlatego ustalono, że powinno to znaleźć się w dużej nowelizacji ustawy.

Za odrzuceniem projektu na posiedzeniu sejmowych komisji głosowało 27 posłów, przeciw było 15, czterech wstrzymało się od głosu. Ostatecznie decyzję, czy projekt posłów Lewicy zostanie odrzucony, czy nie, zdecyduje w głosowaniu cały Sejm.