Szkolenia online Aneks do arkusza organizacyjnego – najczęstsze pytania i trudne przypadki w praktyce 27.08.2026 r., godz. 10:00
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Wkrótce nauczyciele bez niektórych przywilejów

Nowelizacja Karty Nauczyciela, której projekt przekazano do konsultacji społecznych, ma ograniczyć niektóre uprawnienia nauczycieli. Szczegóły na temat dodatku wiejskiego i uprawnień socjalnych omawia Dyrektor Szkoły.

Dodatek wiejski
Prawo do tego dodatku uzyskują nauczyciele zatrudnieni w szkołach i placówkach oświatowych na wsi i w miastach do 5000 mieszkańców. Jest to relikt, który powinien w rozsądny sposób zniknąć, czy to w funduszu socjalnym, czy w wynagrodzeniach. Owe graniczne 5000 mieszkańców brzmi dziwacznie. Bo co się zmienia w sytuacji nauczycieli, gdy skutkiem migracji i niżu demograficznego ludność miasteczka spada z 5100 na 4900? A w gminach „obwarzankach” na obrzeżach metropolii, gdzie dochód na mieszkańca jest często wyższy niż w samej metropolii? Czym uzasadnić prawo pracujących tam nauczycieli do dodatku wiejskiego? Postulowane zmiany w sposobie naliczania tego dodatku – ma on wynieść 10% kwoty bazowej dla wszystkich nauczycieli pracujących na terenach wiejskich i w miastach do 5000 mieszkańców – prowadzą we właściwą stronę. Dotychczasowe 10% wynagrodzenia zasadniczego – jak słusznie zauważają autorzy projektu – skutkowało zupełnie nieuzasadnionym zróżnicowaniem sytuacji nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu, będąc dodatkowym profitem z tytułu uzyskania awansu w części wynagrodzenia mającej charakter socjalny. Tyle że projektodawcy wykazują się tu sporą dozą hipokryzji, gdyż z jednej strony piszą o socjalnym właśnie charakterze tego elementu wynagrodzenia nauczycieli, a z drugiej postulują włączenie go do wysokości środków na wynagrodzenia nauczycieli, które samorząd będzie obowiązany wydatkować w danym roku. A nauczyciele? Ci na wyższych stopniach awansu zawodowego skutkiem tej zmiany znów stracą, a samorządy i tu mogą liczyć na oszczędności.

Zniesienie niektórych uprawnień socjalnych
Sprawy nie podlegają dyskusji w kwestii działki na wsi czy mieszkania służbowego. Natomiast zniesienie zasiłku na zagospodarowanie jest kontrowersyjne – młody człowiek, niekoniecznie mający „obrzydliwie bogatych” i chętnych do pomocy rodziców, zaczynający pracę nauczyciela ze stawką stażysty, jak kania dżdżu wypatruje jakiegokolwiek wsparcia we wchodzeniu w samodzielne, w tym i zawodowe, życie. Może więc przenieść koszty owych zasiłków do funduszu socjalnego i uzależnić przyznanie od sytuacji materialnej młodego nauczyciela? Poza tym tu nauczyciele znów tracą, a samorządy teoretycznie zyskują.
Może być jednak zupełnie inaczej. W tym roku subwencja oświatowa w skali kraju wzrosła o 0,9%, podczas gdy skutki ubiegłorocznych podwyżek płac przeniesione na ten rok to dobrze ponad 2%. Zmiany w Karcie mogą przynieść oszczędności w oświacie, ale łatwo można je przenieść na poziom budżetu państwa, jeśli parlament tak zechce. Wystarczy, że w ustawie budżetowej zatwierdzi się całkowitą wielkość części oświatowej subwencji ogólnej na odpowiednio niskim poziomie. Cała sprawa wygląda podobnie jak konsekwencje finansowe wszystkich zmian. W tym wypadku mamy do czynienia z możliwością zaoszczędzenia przez samorządy jakichś drobnych kwot, podczas gdy kolejne kompetencje w ramach „decentralizacji zarządzania oświatą” (czyli rezygnacji przez państwo z prowadzenia realnej polityki oświatowej w interesie społecznym – dziś mamy tyle strategii w oświacie, ile samorządów) pogarszają sytuację finansową organów prowadzących szkoły publiczne. I do tego całe odium z tytułu faktycznego pogorszenia warunków pracy nauczycieli spadnie na samorząd terytorialny.

Jest to fragment artykułu Stanisława Szelewy "O projekcie zmian w Karcie Nauczyciela", opublikowanego w miesięczniku "Dyrektor Szkoły" nr 10/2013>>

O zmianach pisaliśmy również tutaj>>

AZDS: I zjazd poświęcony nowelizacji Karty Nauczyciela już 22 stycznia!

Polecamy książki oświatowe