Kredyt studencki nie spełnia swojej roli
Do 15 lutego 2014 r. banki poinformują studentów, czy przyznają im pożyczki. Młodzi ludzie powinni jednak dobrze się zastanowić przed podpisaniem umowy. Jak twierdzą eksperci - kredyt studencki ani nie pomaga najbiedniejszym, ani nie zachęca do podejmowania studiów.
Nawet 30 tys. zł przez pięć lat studiów, niskie oprocentowanie, możliwość uzyskania poręczenia przez Bank Gospodarstwa Krajowego czy całkowitego umorzenia pożyczki – tak zachwala kredyt resort nauki. Korzystniejsze warunki dla studentów wprowadziło rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 18 maja 2010 r. w sprawie szczegółowych zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów i pożyczek studenckich (Dz. U. nr 87, poz. 560 z późn. zm.).
Część osób, która zdecydowała się na takie rozwiązanie, żałuje.
– Wzięłam kredyt na studia. Mimo że od ich ukończenia minęły już prawie dwa lata, nadal nie mam pracy. A zaraz minie okres karencji i będę musiała spłacać pożyczkę – żali się na forum internetowym absolwentka.
Wyższe wykształcenie nie pomogło jej w znalezieniu etatu, a dług zaciągnięty na studia pozostał. Problem może dotyczyć większego grona, bo przybywa bezrobotnych z wyższym wykształceniem. W połowie ubiegłego roku było to już niemal ćwierć miliona osób.
Więcej: "Ryzykowna pożyczka na studia", edgp.gazetaprawna.pl




