Doktorant w gorszej sytuacji podatkowej od studenta
Podatnik może potraktować wydatki poniesione na studia jako koszty uzyskania przychodu, podczas gdy wydatki poniesione na studia doktoranckie kosztami podatkowymi już nie są. Taka forma dyskryminacji podatkowej doktorantów jasno wynika z interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 5 grudnia 2013 r. (nr IPPB1/415-957/13-2/ES).
Ciągłe podnoszenie kwalifikacji i wiedzy przez przedsiębiorcę jest jednym z najistotniejszych działań niezbędnych do rozwoju oraz utrzymania konkurencyjności prowadzonej działalności gospodarczej. Podnoszenie kwalifikacji i wiedzy przez przedsiębiorcę może przybrać różne formy, włączając w to wszelkiego rodzaju szkolenia i studia. Wybór konkretnej formy podnoszenia wiedzy może być też motywowany względami podatkowymi, a w szczególności możliwością zaliczenia wydatków na podnoszenie kwalifikacji i wiedzy do kosztów uzyskania przychodu.
Zobacz: Kiedy stypendium jest wolne od podatku>>>
Na podstawie interpretacji organów podatkowych można wskazać, iż intencją fiskusa jest uzależnienie możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych wydatków poniesionych na podnoszenie kwalifikacji i wiedzy nie tylko od ich związków z uzyskiwaniem przychodu lub zabezpieczeniem źródeł przychodu, lecz także od samej formy podnoszenia wiedzy przedsiębiorcy. W konsekwencji, zdaniem fiskusa wydatki poniesione przez przedsiębiorcę na szkolenia oraz studia podyplomowe mogą stanowić koszty uzyskania przychodu, o ile istnieje związek pomiędzy programem szkolenia czy też studiów podyplomowych a działalnością gospodarczą przedsiębiorcy.
Zobacz: Podatki - rozliczamy się z umowy o pracę>>>




