- Póki jest czas, chcemy, by uczelnie - zgodnie z majowymi wytycznymi i zasadą autonomii uczelni - na spokojnie przygotowały scenariusze organizacji zajęć" - powiedziała. I przestrzegła, by uczelnie nie czekały z tym na ostatnią chwilę - zaznaczyła rzeczniczka MNiSW.

Wytyczne dla szkół: Uczeń bez maseczki, ale z obowiązkiem dezynfekowania rąk>>


Ważna autonomia uczelni

Rzeczniczka resortu wyjaśniła, że zasady te powinny uwzględniać zarówno obowiązujące przepisy dot. obostrzeń, jak i przebieg epidemii na obszarze działania uczelni. - To władze uczelni mają najlepsze rozeznanie w zakresie faktycznej możliwości realizacji kształcenia zdalnego, a także wiedzę o specyfice kierunków, na których kształcenie w części musi odbywać się w formie tradycyjnej. Od maja władze uczelni analizują sytuację i wiemy, że w dużej części uczelnie te decyzje podjęły  - powiedziała Katarzyna Zawada.

 


 

Część uczelni nie zadeklarowała jednak jeszcze, w jakiej formie odbywać się będą zajęcia w nowym roku akademickim. Brak decyzji związany jest ze zmianami na stanowisku rektorów. W tym semestrze w całej Polsce miały bowiem miejsce wybory rektorów. Nowa kadencja władz uczelni zaczyna się dopiero 1 września br. Niektóre szkoły wyższe do tego czasu wstrzymują się z decyzją.

 


- To, że się pojawiają nowi rektorzy, nie powinno w żaden sposób stanowić przeszkody, aby uczelnie prawidłowo funkcjonowały. Wierzymy, że rektorzy zostali wybrani przez środowisko akademickie spośród najlepszych przedstawicieli społeczności akademickiej i są osobami decyzyjnymi, odpowiedzialnymi i przygotowanymi do wykonywania tej niezwykle ważnej funkcji - stwierdziła Katarzyna Zawada.

Przypomniała, że "w przypadku uzasadnionych, nadzwyczajnych okoliczności, minister może w drodze rozporządzenia czasowo ograniczyć działanie uczelni w całym kraju lub na wskazanym terenie - jak to ma miejsce od marca”. Dodała, że MNiSW jest również w stałym kontakcie z Głównym Inspektoratem Sanitarnym oraz Ministrem Zdrowia. (ms/PAP)