Orzeczeniem komisji dyscyplinarnej student Wyższej Szkoły Policyjnej został uznany winnym tego, że przedłożył pracę magisterską, w której dopuścił się plagiatu innych prac dyplomowych oraz że przedłożył w dziekanacie niezgodne ze stanem faktycznym oświadczenie, z którego wynikało, że złożona praca magisterska nie narusza praw autorskich oraz dóbr chronionych prawem cywilnym.

Zdalne studia prawnicze trudniejsze dla studenta i dla wykładowcy>>

 

Wydalenie z uczelni za plagiat

I za to na podstawie art. 310 ust 1 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz na podstawie paragrafów 18 i 22 ust. 1 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego spraw studentów, a także sposobu wykonywania kar dyscyplinarnych i ich zatarcia orzeczono wobec niego karę dyscyplinarną wydalenia z uczelni.

 


 

W lakonicznym uzasadnieniu wskazano, że materiał dowodowy daje podstawę do stwierdzenia, że student dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 307 ust. 1 i art. 287 ust. 2 pkt 1 PSWN. Orzeczenie utrzymała w mocy odwoławcza komisja dyscyplinarna do spraw studentów Wyższej Szkoły Policji.

 

Student chciał łagodnej kary

Relegowany student, w skardze sądowej domagał się uchylenia orzeczeń obu instancji oraz wymierzenia mu łagodniejszej kary dyscyplinarnej- zawieszenia w prawach studenta na okres 1 roku. W uzasadnieniu podnosił, że komisja nie wskazała kryteriów jakimi kierowała się wymierzając mu tak surową karę. Powoływał się też na okoliczności, które jego zdaniem powinny być łagodzące m.in. przyznanie się do winy, wyrażenie skruchy, dotychczasowe nienaganne zachowanie.

Nadto wskazał, że dwaj członkowie składu orzekającego nie złożyli podpisów pod wydanym orzeczeniem. Organ wniósł o oddalenie skargi. Odnosząc się do zarzutu, że orzeczenie nie zostało podpisane przez wszystkich członków komisji podał, że do orzeczenia omyłkowo wpisano jako członków składu osoby, które zostały z niego wcześniej wyłączone. Przyznał, że pewne uchybienia proceduralne mogły zostać popełnione, nie miały one jednak żadnego wpływu na wynik sprawy.

 

Uchylone obie decyzje

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie stwierdził, że skarga jest zasadna, bo oba rozstrzygnięcia podjęto z naruszeniem przepisów w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, przede wszystkim z naruszeniem przepisów postępowania. Sąd uznał, że w decyzji nie wyjaśniono powodów dla których orzeczono o wydaleniu skarżącego z uczelni w sytuacji, gdy art. 308 PSWN przewiduje nie jedną karę dyscyplinarną, ale pięć, a wydalenie z uczelni jest karą najsurowszą.

Sąd zwrócił uwagę, że według paragrafu 23 ust.1 pkt 6 wspomnianego rozporządzenia MNiSW orzeczenie zawiera uzasadnienie zawierające wyjaśnienie podstawy prawnej i faktycznej orzeczenia. Również art. 421 par 1 i 2 kodeksu postępowania karnego (przepisy k.p.k. stosuje się w postępowaniach dyscyplinarnych wobec studentów w sprawach nieuregulowanych w ustawie) wskazuje, że uzasadnienie powinno zawierać fakty, jakie sąd uznał za udowodnione, na jakich dowodach się oparł oraz wyjaśnić podstawę prawną wyroku. W uzasadnieniu należy też przytoczyć okoliczności, które sąd miał na względzie przy wymiarze kary. Natomiast w uzasadnieniu sądu odwoławczego, sąd ten winien podać, czym się kierował wydając wyrok oraz dlaczego zarzuty i wnioski apelacji uznał za uzasadnione lub nieuzasadnione.

 

Ani ustaleń faktycznych ani rozważań prawnych

WSA wytknął, że orzeczenia organów obu instancji nie zawierają praktycznie żadnego elementu, który powinien znajdować się w uzasadnieniu orzeczenia. Nie można w nich się doszukać ani ustaleń faktycznych, ani rozważań prawnych, szczególnie tych odnoszących się do konieczności zastosowania najsurowszej kary dyscyplinarnej. Nadto uzasadnienie orzeczenia organu odwoławczego w najmniejszym stopniu nie odnosi do zarzutów, jakie postawił skarżący w odwołaniu. Nie wiadomo więc czym kierowały się komisje dyscyplinarne w ten, a nie inny sposób rozpoznając tą sprawę.

WSA zwrócił też uwagę na inne uchybienia komisji m.in. w składzie rozstrzygającym kwestię dobrowolnego poddania się karze uczestniczyła osoba, która nie mogła brać udziału w sprawie w charakterze członka składu orzekającego. Nie wiadomo, dlaczego osoba wyznaczona na protokolanta w orzeczeniu wskazana została jako przewodniczący komisji odwoławczej i jako przewodniczący orzeczenie to podpisała. Niedopuszczalne jest również to, aby w orzeczeniu był wskazywany inny skład komisji niż ten, który faktycznie sprawę rozstrzyga, a tak było w przypadku wydania orzeczenia przez komisję odwoławczą.

Wyrok WSA w Olsztynie z 25 sierpnia 2020 r. sygn. akt II SA/Ol 444/20