Orzecznictwo dotyczące niezdanego kolokwium jest niespójne
Wpływ oceny z kolokwium na aplikacji i w konsekwencji prawo do udziału w egzaminie notarialnym nie jest jednoznacznie oceniane przez sądy administracyjne. Przy niemal identycznym stanie faktycznym sędziowie uważają, że racje raz mają aplikanci raz samorząd notarialny.

Kilkudziesięciu aplikantów aplikacji notarialnej złożyło skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzje samorządu, która uniemożliwiała im udział w egzaminie zawodowym z powodu niezaliczenia kolokwium.
Problem narósł wokół osób kończących aplikację w 2012 roku. Około 150 osób nie zdało ostatniego kolokwium. W konsekwencji nie otrzymali zaświadczenia o ukończeniu aplikacji, które jest niezbędne do przystąpienia do egzaminu. Tak postąpiło jednak tylko część izb notarialnych.
Minister sprawiedliwości zgodził się, za wnioskiem aplikanta, wydawać zaświadczenia uprawniające do przystąpienia egzaminu. Warunkiem było, aby powodem odmowy wydania takiego dokumentu ze strony samorządu, niezliczone ostatnie kolokwium. Osoby z ministerialnym zaświadczeniem zostały do egzaminu dopuszczone.
Część z osób złożyła jednak skargi do WSA, których linia orzecznicza jest niespójna. Zasadniczo sprawy wygrywają aplikanci, ponieważ zdaniem sądów brakuje przepisów, które uzależniają wydanie zaświadczenia o ukończeniu aplikacji od zdania kolokwium.
Jednak sędziowie orzekają także na korzyść samorządu. W tej sytuacji podnoszony jest pogląd, że kolokwium jest sposobem weryfikacji wiedzy związanej z całokształtem pracy notariusza – a jej posiadanie jest obowiązkiem aplikanta.
Autor:




