LEX Dział prawny - promocja miesiąca
Zmień język strony
Prawo.pl

SN: Sędzia Schab popełnił błąd, zarzucając sędziemu Żurkowi fałszerstwo, ale immunitetu nie straci

Nie można stawiać znaku równości między datą wstawioną na orzeczeniu a fałszem intelektualnym, bo sama niewłaściwa data nie oznacza, że wyrok jest wadliwy - wskazał sędzia Korzeniowski. Fałsz z art. 271 k.k. musi dotyczyć rzeczy podstawowych, a nie daty i drobnych poprawek w orzeczeniu, nie w sentencji - tak ocenił oskarżenia wygłoszone przez sędziego Piotra Schaba pod adresem sędziego Waldemara Żurka, który miał dokonać fałszu intelektualnego. Błąd sędziego karnisty nie oznacza więc, że popełnił przestępstwo zniesławienia innego sędziego.

sad najwyzszy
Źródło: iStock

Prokuratura Krajowa wniosła o uchylenie immunitetu sędziemu Piotrowi Schabowi z Sądu Apelacyjnego w Warszawie, byłemu rzecznikowi dyscyplinarnemu sędziów sądów powszechnych. Sam sędzia Schab uważa, że nadal pełni tę funkcję, mimo upływu kadencji. Chodzi o to, że sędzia Joanna Raczkowska została powołana przez ministra sprawiedliwości jeszcze w okresie, gdy kadencja trwała.

Sprawa dotyczy słów, które padły pod adresem sędziego Żurka 30 maja 2022 roku w czasie konferencji prasowej w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. Główny rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych, Piotr Schab oświadczył, że chce poinformować o „bulwersujących czynach sędziego Waldemara Ż.", i wraz ze swoimi zastępcami zarzucił sędziemu rzekome sfałszowanie 64 orzeczeń cywilnych (10 to były wyroki, reszta to postanowienia dotyczące np. podziału majątku). Zapadły one poza siedzibą sądu, w czasie kiedy sędzia Żurek brał udział w konferencjach w kilku miastach i uczestniczył w posiedzeniach KRS. 

Śledztwo w sprawie fałszowania wyroków przez sędziego Żurka Prokuratura Krajowa umorzyła. Nie dostrzegła w tych działaniach złamania prawa przez sędziego, gdyż wydawanie orzeczeń tego rodzaju zawsze odbywało się na posiedzeniach niejawnych. Podobnie rzecznik ad hoc Grzegorz Kasicki umorzył postępowanie pod koniec 2024 roku.

Utrata zaufania do sędziego-ministra

Zarzuty stawiane przez prokuraturę sędziemu Schabowi dotyczą art. 212 par. 2 k.k., czyli zniesławienia. Miał on pomówić sędziego Żurka o przekroczenie uprawnień i poświadczenie prawdy w dokumentach, bo zarzutami tymi narazili obecnego ministra sprawiedliwości na utratę zaufania publicznego.

Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego na posiedzeniu jawnym wysłuchała stanowisk stron. Po stronie sędziego Schaba występowało sześciu przedstawicieli - obrońcy i organizacje sędziowskie, a po stronie wnioskodawców - dwaj prokuratorzy z Prokuratury Krajowej. Obrona w osobach prok. Roberta Hernanda i sędziego Adama Jaworskiego wnosiła o umorzenie postępowania z powodu:

  • przedawnienia karalności czynu, gdyż Waldemar Żurek dowiedział się o słowach, które padły na konferencji ponad rok od zdarzenia, a śledztwo rozpoczęło się dopiero w 2025 roku,
  • braku skargi uprawnionego oskarżyciela, gdyż prok. Dariusz Korneluk nie jest prokuratorem krajowym (jest nim nadal Dariusz Barski), więc nie mógł zlecić czynności prok. Dariuszowi Makowskiemu, który podpisał wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu Schabowi.

Obrońcy powołali się na orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN z 5 maja br., w którym uznano, że skoro prokurator Jacek Bilewicz nie przedłożył opinii Prezydenta RP w sprawie jego powołania na funkcję zastępcy prokuratora generalnego, to wskazać należało, że sprawuje on ten urząd bez prawidłowego umocowania, a więc w istocie nielegalnie. W konsekwencji – jak stwierdził sędzia Paweł Czubik - prokurator Jacek Bilewicz nie mógł skutecznie podpisać skargi nadzwyczajnej (sygnatura akt II NSNc 141/25).

Prokuratorzy wnoszący zarzuty odpowiedzieli, że w niedawnym postanowieniu IOZ z 11 lutego 2026 r. sąd wskazał, że uchylenie immunitetu sędziego nie łączy się ze statusem prokuratora i jego uprawnienia nie zawężają się do jednostki prokuratury.

Co więcej, w sprawie I KZP 7/24 Sąd Najwyższy podniósł, że ocena skuteczności nawiązania stosunku służbowego prokuratora pozostaje w obszarze rozstrzygnięć sądów cywilnych – sądów pracy. Oznacza to, że kształtowanie stosunków prawnych w tym zakresie pozostaje poza właściwością rzeczową sądów karnych. Niedopuszczalna jest bowiem sytuacja, w której sąd karny stwierdza wadliwość powierzenia obowiązków, a w zakresie prawa publicznego akt ten pozostawałby legalny.  - Wniosek złożony przez Dariusza Makowskiego, naczelnika Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, nie budzi wątpliwości i jest złożony właściwie – wskazywali prokuratorzy występujący w roli oskarżycieli.

Nie było "fałszu intelektualnego"

Na posiedzeniu przed Sądem Najwyższym odtworzono cały przebieg briefingu. Sędzia Schab mówił o fałszywych wyrokach wydanych przez sędziego Żurka i fałszowaniu dokumentów urzędowych.

Sędzia przewodniczący Zbigniew Korzeniowski odmówił uchylenia immunitetu sędziemu Piotrowi Schabowi, mimo że oskarżenia sędziego Waldemara Żurka o fałsz intelektualny nie było uprawnione. - Ale jednocześnie zdarza się, że ci którzy nie rozstrzygają spraw cywilnych nie znają wszystkich subtelności i autonomiczności prawa cywilnego, a to by uzasadniało, że pan sędzia Schab był w błędzie co do tego wszystkiego - dodał sędzia Korzeniowski. I dodał, że błąd "prawnikom się zdarza" - uzasadniał uchwałę sędzia Korzeniowski. - Był błąd co do prawa, to znaczy, sędzia Schab powinien mieć większą refleksję. Odpowiadając na pytania dziennikarzy, jeszcze bardziej utwierdzał swoje zarzuty - podkreślił SN.

- Nie można stawiać znaku równości między datą wstawioną na orzeczeniu a fałszem intelektualnym, bo sama data nie oznacza, że wyrok jest wadliwy - wskazał sędzia Korzeniowski. - Fałsz z art. 271 k.k. musi dotyczyć rzeczy podstawowych, a nie daty i drobnych poprawek w orzeczeniu, ale nie w sentencji - dodał SN.   

Sąd Najwyższy nie przesądził przy tym, kto jest obecnie rzecznikiem dyscyplinarnym sędziów sądów powszechnych. Sędzia sprawozdawca wskazał, że jest to dziwna sytuacja, gdy sąd nie otrzymuje informacji o powołaniach i odwołaniu z tej funkcji. To musi rozstrzygnąć "jakiś organ", ale jaki - sędzia Korzeniowski nie powiedział. 

Uchwała Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 7 lipca 2026 r., sygnatura akt I ZI 4/16

 

 

Polecamy książki prawnicze