- Każdy mechanizm, który w ochronie zdrowia zauważa i dokonuje rozwiązań zwiększających środki jest konieczny, oczekiwany i pozytywny - powiedział w środę 8 listopada 2017 roku były minister zdrowia Marian Zembala na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia, na której odbywa się pierwsze czytanie rządowego projektu przewidującego stopniowy wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 procent PKB w 2025 roku.

- Chciałbym jednak zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Ten mechanizm dochodzenia, jakkolwiek byśmy nie patrzyli ośmiu lat, jest za długi - dodał. Zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z ograniczeń, ale "wszelkie działania, które sprawią, że nie osiem, że pięć, sześć lat, będą w systemie odczuwalne".

 [-DOKUMENT_HTML-]

Po drugie - zdaniem Zembali - w projekcie nie sięga się po inne mechanizmy zwiększające środki, "które są wyrazem naszego obywatelskiego myślenia, że my też w tym procesie uczestniczymy mocnej".
- Nie ma mowy o doubezpieczeniach - zauważył. - Tego nie wolno nam zostawić, nie powinniśmy tego zostawić, skoro inne kraje - sąsiedzi - nie tylko o doubezpieczeniach mówią, ale i je robią - powiedział. W efekcie - w jego ocenie - inne kraje ciągle będą przed naszym, jeśli chodzi o nakłady na ochronę zdrowia.

Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej przewiduje stopniowy wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 procent PKB w 2025 roku (zakłada on, że w 2018 roku na ten cel będzie przeznaczone 4,67 procenta PKB, a rok później - 4,86 procenta). Dodatkowe środki w pierwszej kolejności mają być przeznaczane na finansowanie (w formie dotacji dla NFZ) świadczeń opieki zdrowotnej. Ich wykaz na każdy rok będzie określał minister zdrowia, mają to być te świadczenia, na które są najdłuższe kolejki.(pap)

 [-OFERTA_HTML-]