Projekt nowelizacji zgłosiła grupa posłów pod kierunkiem Marka Balickiego (SLD). Jak podkreślał, jest to przywrócenie zapisu, jaki pierwotnie prezentował rząd w uchwalonej w zeszłym roku ustawie antynikotynowej. Sejm był za utrzymaniem możliwości budowy palarni w szpitalach dla psychicznie chorych, ale wykreślił to Senat.

"Gdy w Sejmie głosowane były poprawki Senatu sprawa ta została przeoczona" - mówił w czwartek Balicki w czasie posiedzenia sejmowej komisji zdrowia. Jak podkreślał, potrzeba palenia u pacjentów oddziałów psychiatrycznych często wynika ze specyfiki ich schorzenia. Ustawa antynikotynowa, która weszła w życie w połowie listopada ubiegłego roku, wprowadziła m.in. całkowity zakaz palenia na terenie zakładów opieki zdrowotnej.

Balicki przypomniał informacje mediów, według których zakaz palenia w szpitalach psychiatrycznych jest obchodzony przez palenie w toaletach i innych niedozwolonych miejscach, a poza tym taki zakaz "tworzy zagrożenie pożarowe". Oświadczył, że takiej zmiany oczekują lekarze psychiatrzy (on sam ma taki zawód).

Wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk poinformował komisję, że resort nie popiera tej nowelizacji. "Jest ona sprzeczna z celami polityki zdrowotnej państwa" - oświadczył.

Zgodnie z tzw. ustawą antynikotynową zakaz palenia obowiązuje w środkach transportu publicznego, w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci, na przystankach komunikacji miejskiej. Zakazem objęte zostały także szkoły, zakłady opieki zdrowotnej, placówki oświaty i obiekty sportowe. Ustawa przewiduje też, że właściciele restauracji z co najmniej dwiema salami konsumpcyjnymi mogą jedną z nich przeznaczyć dla osób palących. Sala musi być jednak zamknięta i wentylowana. W jednoizbowych lokalach obowiązuje natomiast całkowity zakaz palenia.

W dyskusji większość posłów opowiedziało się przeciw wprowadzaniu możliwości istnienia palarni w oddziałach psychiatrycznych. Balicki apelował jeszcze o poparcie propozycji noweli argumentując, że gdy Sejm głosował nad ustawą w zeszłym roku, większość była za. "Nie wiem, czemu teraz jesteście przeciw" - mówił.

W głosowaniu 19 członków komisji opowiedziało się przeciw projektowi, za było 9, a 4 wstrzymało się od głosu. Oznacza to jedynie tyle, że komisja będzie rekomendować Sejmowi odrzucenie nowelizacji - co nie przesądza ostatecznego wyniku głosowania całej izby. (PAP)

wkt/ bno/