W czwartek 24 sierpnia 2017 roku z dziennikarzami spotkały się koordynatorka pomocy dla Aleppo z Polskiej Misji Medycznej Małgorzata Olasińska-Chart oraz prezes tej organizacji Ewa Piekarska. Jak wyjaśniły, organizacja wytypowała wstępnie 10 dzieci po amputacjach kończyn, które mogłyby otrzymać protezy i zostać objęte kompleksowym leczeniem i rehabilitacją. Dzieci te po ucieczce z Aleppo przebywają w Turcji na pograniczu syryjsko-tureckim, pod opieką dalszej rodziny. Ich rodzice pozostają w Syrii.

Jak wyjaśniła Olasińska-Chart, wnioski o wydanie wiz wjazdowych do Polski dla tych dzieci nie zostały złożone, ponieważ ich dokumenty byłyby niekompletne. Chodzi przede wszystkim o to - tłumaczyła przedstawicielka PMM - że rodzice tych dzieci wciąż przebywają w Syrii i nie mogliby im towarzyszyć w podróży, brakuje także ich dokumentacji medycznej.

- Nie chcemy na siłę robić czegoś, co być może uda mam się zrobić na miejscu w Turcji - dodała Olasińska-Chart. - Nie chcemy wchodzić w politykę (…). Chciałyśmy leczyć te dzieci zarówno z samorządem, jak i rządem i stąd nasze wspólne działania z samorządami, jak i nasz list do pani premier. Dla nas najważniejsze jest zrealizowanie celu, czyli pomoc tym dzieciom - dodała.

Ewa Piekarska poinformowała, że Polska Misja Medyczna zwróciła się pod koniec lipca 2017 roku z pismem do premier Beaty Szydło o sfinansowanie w trybie pozakonkursowym ze środków rządowych leczenia dzieci z Aleppo na terenie Turcji. Chodzi o kwotę 1,5-2 mln zł wystarczającą na zakup najwyższej klasy protez i leczenie 10 dzieci.
- Czekamy na odpowiedź - mamy nadzieję, że będzie pozytywna - dodała.

 [-DOKUMENT_HTML-]

Polska Misja Medyczna rozpoczyna też zbiórkę publiczną pieniędzy na ten cel, bo – jak wyjaśniła Olasińska-Chart - "nawet, jeśli przyjdzie pomoc rządowa, to i tak mamy takich dzieci setki".

Przedstawicielki PMM chciałyby, aby do końca roku ze zbiórek publicznych sfinansować pomoc dla co najmniej pięciorga syryjskich dzieci.

Deklaracje dotyczące sfinansowania leczenia w Polsce dzieci z Aleppo przedstawiły samorządy między innymi Sopotu i Gdańska. Z kolei prezydent Krakowa w odpowiedzi na uchwałę kierunkową rady miasta w tej sprawie wyjaśnił, że nie widzi podstaw prawnych do zaproszenia i sfinansowania przez miasto takiej pomocy medycznej. Zadeklarował jednak wsparcie organizacyjne dla instytucji podejmujących taką inicjatywę.(pap)