„Jak na każdym oddziale szpitalnym i dzieci, i rodzice przeżywają tu stres, więc taki przerywnik związany ze świętem na pewno wywołuje radość, uśmiech, a to też ważne w leczeniu choroby” – powiedziała ordynator oddziału dziecięcego w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 5 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. Maria Formińska – Kapuścik.

Dzieci wysłuchały pogadanki o bezpieczeństwie i wzięły udział w zorganizowanym przez policjantów na ten temat konkursie. Obejmowały wielkiego Sznupka i mogły wsiąść na migający światłami motocykl. Na mieszczący się na pierwszym piętrze oddział katowickiego szpitala przetransportowano go przez Izbę Przyjęć, w ten sam sposób jak łóżko z chorym pacjentem. Latem policjanci wykorzystują motor podczas patroli, do ścigania drogowych piratów.

6-letniej Weronice podobał się motocykl i jego migające światła. Jak wyznała, woli Sznupka od Mikołaja, bo bardzo lubi pieski. „Jesteśmy w szpitalu już trzy dni, pierwszy raz w mikołajki. Uważam, że atrakcja dla dzieci w takiej formie to fajny pomysł. Dzieciaki są zrelaksowane, czują tego świętego Mikołaja w tym ważnym dla nich dniu. Prezent dany sam, bez takich atrakcji, to nie jest to, świętowanie w takich okolicznościach jest super” – powiedziała PAP mama Weroniki Barbara Witkowska.

Jak zapewnił podkomisarz Mirosław Dybich z Wydziału Ruchu Drogowego Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji, Sznupek i św. Mikołaj są – wbrew pozorom – z tej samej bajki. „Mikołaj jest tak samo dobry jak Sznupek, a Sznupek jak Mikołaj, tylko Mikołaj jest raz w roku, a ze Sznupkiem cały rok wpajamy dzieciom zasady bezpieczeństwa” – powiedział.

Podkreślił, że mali pacjenci wykazali się podczas pogadanki i konkursu sporą wiedzą. „Na wszystkie pytania dzieci odpowiadały dobrze, prawdziwie. Dzieci są wdzięcznymi słuchaczami, wszystko wiedzą, nawet co rodzice zrobili źle, to powiedzą. Mamy nadzieję, że dzieciaki też przypominają rodzicom: tato, mamo, zapinamy pas, ja jadę w foteliku nawet tylko do pobliskiego sklepu, tato, mamo pan policjant powiedział, że będzie mandat, jeśli mnie nie zapniesz” – mówił podkomisarz Dybich.

Oprócz zasad bezpieczeństwa na drodze Sznupek i policjanci przypomnieli dzieciom, by nie miały zaufania do obcych osób i nie wpuszczały nikogo nieznajomego do domu pod nieobecność rodziców. (PAP)