Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki przestawiał sprawozdanie z realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. Jak mówił, co czwarty Polak ma lub będzie miał problemy ze zdrowiem psychicznym. Przypomniał, że celem funkcjonującego od 2011 roku programu jest ograniczenie zagrożeń, poprawa jakości leczenia chorych psychicznie oraz działania profilaktyczne. Jak poinformował, przy Ministerstwie powstał specjalny zespół, który pracuje nad analizą koszyka świadczeń psychiatrycznych, który wymaga gruntownej zmiany. Zapewniał, że nakłady na leczenie psychiatryczne, w tym na leczenie środowiskowe wzrastają.

Jak mówił istotnym kierunkiem działań jest rozwijanie bazy dziennych i ambulatoryjnych form opieki psychiatrycznej przy zachowaniu dostępności do opieki szpitalnej.

Przewodniczący Tomasz Latos(PiS) ocenił, że "w przypadku programów kardiologicznych osiągnęliśmy pewien sukces, z kolei w przypadku psychiatrii mamy problem narastający". "Narodowy program realizujemy, a mamy coraz więcej osób popełniających samobójstwa, coraz więcej osób z depresją" - mówił. Według niego należy szukać nowych sposobów, aby poprawić te wskaźniki".

Konsultant krajowy ds. psychiatrii profesor Marek Jarema z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie podkreślił, że narodowy program wymaga powołania zespołu koordynującego jego realizację. Według niego, w psychiatrii potrzebne są zmiany w kierunku przekształcenia modelu opieki stacjonarnej na model środowiskowy. Postulował także wzrost finansowania tej opieki.

Profesor Jacek Wciórka z IPiN podkreślał, że dobra psychiatria wymaga nie tylko odpowiedniej liczby łóżek szpitalnych, ale zbilansowania ze wszystkimi innymi formami opieki poza szpitalami. Jak mówił, powstają nowe zespoły leczenia środowiskowego, jednak często są to tylko pozory działania. Podkreślał, że rozwój faktycznej opieki środowiskowej to inwestycja w zdrowie psychiczne, w zapobieganie dysfunkcji rodzin.

Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego Janusz Heitzman zwrócił uwagę, że liczba samobójstw w Polsce wzrasta. "Jest ich ponad 6 tysięcy rocznie" - mówił i dodał, że przerażające jest to, iż coraz więcej samobójstw popełniają ludzie młodzi, do 20 roku życia.
- Depresja i samobójstwa wynikają z kosztów przyspieszonego rozwoju cywilizacji - wyjaśnił.

W jego ocenie Narodowy Program "nie jest realizowany", o czym świadczy wzrost liczby samobójstw oraz pacjentów.
- Na lecznictwo psychiatryczne przeznacza się w Polsce zbyt mało, około 2 procent ogólnych wydatków na zdrowie, podczas gdy w Europie to jest około 5 procent" - podkreślił.

Czytaj także: Rzecznik Praw Dziecka: świadczenia psychiatryczne są niedoszacowane>>>

- Należy zwiększyć nakłady na psychiatrię. To pozwoli na poprawę lecznictwa, poprawę godności osób hospitalizowanych na oddziałach psychiatrycznych - postulował i wskazywał, że warunki na niedofinansowanych oddziałach psychiatrycznych są urągające. Zwracał ponadto uwagę na braki kadrowe zwłaszcza psychiatrów dziecięcych.(pap)