Także w dziedzinach medycyny objętych projektem finansowanym w ramach środków z Funduszy Europejskich "Rozwój kształcenia specjalizacyjnego lekarzy w dziedzinach istotnych z punktu widzenia potrzeb epidemiologiczno-demograficznych kraju" zaspokojonych zostać ma 90 procent sygnalizowanych przez wojewodów potrzeb. Chodzi między innymi o onkologię kliniczną, radioterapię onkologiczną, chirurgię onkologiczną, patomorfologię, hematologię, geriatrię, ortopedię i traumatologię, rehabilitację medyczną i medycynę rodzinną.

W pozostałych dziedzinach priorytetowych, między innymi w anestezjologii i intensywnej terapii, medycynie ratunkowej, neonatologii, neurologii dziecięcej, onkologii i hematologii dziecięcej, pediatrii, psychiatrii dzieci i młodzieży oraz stomatologii dziecięcej, również przyznano 90 procent zgłoszonego zapotrzebowania.

Podobnie we wszystkich dziedzinach stomatologicznych: chirurgii stomatologicznej, ortodoncji, periodontologii, protetyce stomatologicznej, stomatologii zachowawczej z endodoncją oraz chirurgii szczękowo-twarzowej.

Ministerstwo Zdrowia podało, że także w dziedzinach, w których zgodnie ze Szpitalnymi Mapami Potrzeb są największe braki kadrowe, przyznano miejsca rezydenckie w liczbie odpowiadającej 90 procentom zgłoszonego przez wojewodów zapotrzebowania. Chodzi między innymi o gastroenterologię dziecięcą, neuropatologię, kardiologię dziecięcą, medycynę morską i tropikalną, medycynę lotniczą, farmakologię kliniczną, otorynolaryngologię i medycynę sądowa.

W pozostałych dziedzinach medycyny przyznano miejsca rezydenckie w liczbie 40 procent zapotrzebowania zgłoszonego przez wojewodów.

Lekarze rezydenci to osoby, które po sześciu latach studiów i roku stażu rozpoczęły szkolenie specjalistyczne trwające około 5-6 lat. Do wybierania dziedzin, w których brakuje specjalistów, młodych lekarzy ma zachęcać wyższe wynagrodzenie. Jeśli rezydent wybiera bowiem którąś z dziedzin priorytetowych, wymienionych w rozporządzeniu ministra zdrowia, może liczyć na nieco lepsze zarobki niż jego koledzy na innych specjalizacjach.

Od dłuższego czasu rezydenci domagają się podwyżek. Na 2 października 2017 roku zapowiadają głodówkę w proteście przeciwko – jak mówią – swoim głodowym pensjom. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł ocenił pod koniec sierpnia 2017 roku, że jest to forma działania nieadekwatna do sytuacji i podkreślał, że realizowane są przepisy dotyczące sposobu ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych, gwarantujące stopniowy wzrost pensji. Wskazywał też, że "system rezydencki nie jest tak po prostu systemem wynagradzania młodych lekarzy, lecz narzędziem państwa w zakresie tego, co z lekarzem po studiach się dzieje".

W tegorocznym wiosennym postępowaniu przyznano ponad 1,8 tysiąca miejsc rezydenckich.(pap)

 [-DOKUMENT_HTML-]