- W onkologii w tym roku, ze względu na dobrą sytuację budżetu i bardzo dobrą ściągalność podatku, byliśmy w stanie wykupić wszystkie zobowiązania szpitali, klinik onkologicznych, które narosły przez ostatnie dziesięć lat - powiedział Morawiecki w TV Trwam.

- Poprzednicy nie płacili przez 10 lat, albo płacili do sądów, a ta górka w onkologii rosła - zaznaczył. - A my wyczyściliśmy bilans ujemny wielu szpitali, wielu jednostek. Mam nadzieję, że dzięki temu zapewnimy lepszy start tym niezwykle ważnym jednostkom w roku 2018 - powiedział.

Desygnowany na premiera Morawiecki przyznał, że "w onkologii pojawia się dużo zjawisk, które wymagają sprostowania, wyjaśnienia".
- Dowiedziałem się na przykład, że do 17 instytutów publicznych, które leczą 80 procent polskich pacjentów i które leczą te trudniejsze przypadki, trafia 50 procent puli przeznaczonej na onkologię. Z najprostszej arytmetyki wynika, że coś jest nie tak - mówił.

Podtrzymanie wzrostu gospodarczego, realizacja zapowiedzi zwiększania wydatków na ochronę zdrowia i określenie roli sektora prywatnego - to zdaniem eksperta ds. ochrony zdrowia dra Adama Kozierkiewicza najważniejsze wyzwania w systemie ochrony zdrowia, jakie będą stały przed rządem Mateusza Morawieckiego.

- Podstawowym wyzwaniem jest utrzymanie obecnego wzrostu PKB. Możliwe, że obecnie jesteśmy na szczycie wzrostu gospodarczego i w kolejnych latach cyklu ten wzrost będzie zwalniać, co zmniejszy możliwości finansowe sektora publicznego, w tym ochrony zdrowia - ocenił Kozierkiewicz.

Ekspert wskazał, że kolejnym wyzwaniem będzie realizacja zapisów niedawno przyjętej ustawy stopniowo zwiększającej nakłady na ochronę zdrowia do 6 procent PKB w 2025 roku. (w 2017 roku – według szacunków resortu zdrowia – wskaźnik ten wyniesie 4,73 procenta PKB).

- Zwiększenie udziału sektora ochrony zdrowia w PKB oznacza relatywne zmniejszenie udziału innych sektorów, stąd pytanie, w jaki sposób nowy premier i rząd przesunie te akcenty. Warto też zauważyć, że odsetek wydatków inwestycyjnych obecnie jest bardzo niski i prawdopodobnie będzie rosnąć, co oznacza spadek wydatków konsumpcyjnych ogółem, w tym w ochronie zdrowia - powiedział Kozierkiewicz. (pap)

 [-DOKUMENT_HTML-]