Społeczny rzecznik praw osób uzależnionych twierdzi, że polski system rehabilitacji osób uzależnionych od narkotyków utknął w latach 80. ubiegłego wieku, gdy dominowało uzależnienie od domowych przetworów z maku. To system oparty na wymuszaniu abstynencji izolacją w ośrodku.

Na takie leczenie idzie 60 procent pieniędzy z NFZ. Brakuje hosteli i innych form pomocy osobom, które wychodzą z ośrodków, bo NFZ ich nie chce finansować. W 2012 roku przeznaczył na rehabilitację (głównie hostele) 2,3 mln zł, na leczenie ambulatoryjne 16,3 mln zł, na stacjonarne – 62,4 mln. Brakuje poradni, gdzie mogłyby się leczyć osoby, dla których pobyt w zamkniętym ośrodku nie jest odpowiedni.(pap)