Joński powiedział, że w przyszłym tygodniu SLD zamierza spotkać się z prezydium Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Tematem rozmów mają być postulaty związku, który sprzeciwia się pracy pielęgniarek w oparciu o kontrakty, prywatyzacji szpitali i wydłużeniu wieku emerytalnego.

"Przyszliśmy tu podziękować za państwa pracę. Jesteśmy państwa pacjentami" - mówił Joński do zgromadzonych przed kancelarią premiera. Większość z nich na te słowa zaczęła buczeć i głośno się śmiać. Joński powiedział, że SLD jest przeciwko komercjalizacji szpitali. Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska podkreślała, że posłowie Sojuszu solidaryzują się z protestującymi. "Będziemy robili wszystko, co państwo nam wskażecie" - powiedziała. Na te słowa protestujący zaczęli krzyczeć: "Baju, baju, baju".

Protestujący wygwizdali także eurodeputowanego SP Tadeusza Cymańskiego. "Przepraszam. Czuję się jako poseł wielu kadencji odpowiedzialny za obecną sytuację w ochronie zdrowia" - powiedział. Dodał, że zły stan ochrony zdrowia jest odbiciem sytuacji w kraju w ogóle. Według niego związki zawodowe powinny się solidaryzować w walce o zmianę tego stanu rzeczy. Cymański ocenił też, że władza w ostatnich miesiącach pokazała, że jest zamknięta na dialog społeczny. (PAP)

pro/ bpi/ bos/ jra/