Część prawników od dawna apeluje o to, by glosy i komentarze do ustaw były traktowane na równi z monografiami i artykułami naukowymi. Na początku roku stanowisko w tej sprawie zajął rzecznik praw obywatelskich - w wystąpieniu skierowanym do MEiN zwracał uwagę, że praktyczny charakter glos nie oznacza, że pozbawione są one waloru naukowego. Podobnie - jak wskazano w wystąpieniu - jest z komentarzami. Wiele z nich opracowywanych jest niezwykle starannie i z wykorzystaniem dorobku literatury. Komentarze do kodeksów to fundamentalne dzieła naukowe w danej gałęzi prawa i główny punkt odniesienia innych autorów. Teraz o tę kwestię pytają też posłowie.

Podwójna anonimowość w recenzowaniu artykułów naukowych zasadna, choć czasem zawodna>>

Rozporządzenia i działania uczelni

Resort zmian wprowadzać w tym zakresie na razie raczej nie zamierza. Zauważa, że rozporządzenie w sprawie ewaluacji jakości działalności naukowej zawiera już stosowne przepisy w tym zakresie, definiując, czym jest artykuł naukowy oraz monografia.

- Nie wszystkie publikacje zostaną uwzględnione w ewaluacji, a tylko te które spełniają kryteria zawarte w rozporządzeniu. Zatem, dorobek publikacyjny, pracowników uczelni – nauczycieli akademickich prowadzących działalność naukową w danej dyscyplinie może obejmować publikacje, które nie zostaną uwzględnione w procesie ewaluacji jakości działalności naukowej tej uczelni w ramach danej dyscypliny, jeżeli publikacje te nie spełniają kryteriów, o których mowa w rozporządzeniu w sprawie ewaluacji jakości działalności naukowej - wyjaśnia wiceminister nauki Włodzimierz Bernacki.

 


 

Tłumaczy jednak, że to nie znaczy, że komentarze nie zostaną zupełnie uwzględnione. Można je uwzględnić przy ocenie pracownika. - Kryteria zaliczenia komentarzy do aktów prawnych do działalności naukowej danego pracownika określa zatrudniająca go uczelnia. Należy przy tym dodać, że w myśl art. 51 b ust. 5 pkt 1 ustawy w okresie ograniczenia lub zawieszenia funkcjonowania uczelni, ocena okresowa nauczycieli akademickich nie jest przeprowadzana. Norma ta dotyczy całościowego dokonywania oceny okresowej nauczycieli akademickich, która zawiera części składowe tej oceny - podkreśla.

 

Nie ma sztancy dla każdej dyscypliny

Dyskusja na temat traktowania glos i komentarzy na równi z artykułami i monografiami toczy się od lat. Jak zwracał uwagę prof. Emanuel Kulczycki w wywiadzie dla Prawo.pl - eksperci spierają się, czy prawo jest nauką, czy ważnym rzemiosłem, sztuką, która służy społeczeństwu.

- Problemem jest twierdzenie prawników, że wszystko, co publikują jest naukowe. Otóż, nie wszystko. Nie każda glosa jest naukowa, nie każdy komentarz. Niemniej są potrzebne społeczeństwu, muszą być drukowane w języku narodowym, natomiast najczęściej nie mają nic wspólnego z nauką. Bazy, o których wspominaliśmy, odnoszą się do czasopism naukowych, a nie do tzw. czasopism profesjonalnych, a takimi są w większości czasopisma prawnicze. Środowisko prawnicze albo nie przygotowało się, albo nie chce zauważyć przemian technologicznych odnośnie publikacji naukowych. Od lat polityka naukowa bardzo mocno idzie w stronę otwartości: otwartych artykułów naukowych, cytowań, abstraktów - mówił prof. Kulczycki.

Takich wątpliwości nie ma prof. Grzegorz Krawiec, który tłumaczył, że obecne rozporządzenie ewaluacyjne jest krzywdzące dla poszczególnych nauk. Jego zdaniem jest ono opracowane bardziej pod kątem biurokratów z ministerstwa i ekspertów, którzy chcieliby mieć całą naukę uporządkowaną i zaszufladkowaną. Jednak poszczególne dziedziny i dyscypliny nauki są tak skomplikowane i różnorodne, że nie da się ich poddać ocenie według ujednoliconego wzorca - twierdził.