Wprowadzenie opłaty godzinowej wymusiła decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Od 1 września 2011 r. opłaty za żłobek wynosiły miesięcznie 374,22 zł (bez wyżywienia); wcześniej było to 189 zł. Uchwały Rady Warszawy, podnoszące wysokość opłat, zaskarżyło w październiku do sądu Stowarzyszenie "Głos Rodziców".

W związku z decyzją WSA, który orzekł, że rada miasta nie może ustalić stałej opłaty za pobyt w żłobku, niezależnie od tego, ile godzin spędza dziecko w placówce, od 17 kwietnia rodzice nie płacili za żłobek, gdyż nie było podstawy prawnej do pobierania opłat.

Jak poinformowała PAP zastępca rzecznika prasowego stołecznego ratusza Agnieszka Kłąb, od środy wchodzi w życie przyjęta 31 maja uchwała Rady Miasta ws. opłat za żłobki.

Według nowych zasad rodzice będą płacić 1,78 zł za każdą rozpoczętą godzinę pobytu dziecka w żłobku; taka sama stawka będzie obowiązywać za opiekę powyżej 10 godz. Rodzice będą płacić z dołu, czyli za już wykorzystane godziny opieki. Dodatkowo zapłacą dziennie maksymalnie 5,96 zł za wyżywienie dziecka.

Przy takiej stawce rodzice posyłający dzieci do żłobka na 10 godzin dziennie zapłacą za pobyt (za 21 dni) 373,8 zł miesięcznie - niemal tyle samo ile wówczas, gdy obowiązywała stała opłata. Co oznacza, że z kosztami wyżywienia opłata będzie wynosić ok. 500 zł miesięcznie.

Jednocześnie Kłąb poinformowała, że w wyniku rekrutacji do stołecznych publicznych żłobków od 1 września zostanie przyjętych 2,5 tys. dzieci, a na listach rezerwowych jest ok. 5,6 tys. dzieci. To miejsca, które zwolnią dzieci, które pójdą w tym roku do przedszkoli. Zaznaczyła, że do 22 czerwca rodzice dzieci z listy przyjętych muszą potwierdzić zapisanie dziecka, a ostateczna lista będzie znana 25 czerwca.

Kłąb wyjaśniła, że w Warszawie jest w sumie 4536 miejsc w publicznych żłobkach oraz dodatkowo 169 miejsc w żłobkach niepublicznych, do których dopłaca miasto, a rodzice wnoszą tam taką samą opłatę jak w publicznych placówkach.

"Nie jesteśmy usatysfakcjonowani nowymi zasadami opłat, ponieważ przy pełnych godzinach za cały miesiąc i tak zapłacimy 500 zł" - powiedziała PAP Małgorzata Lusar ze stowarzyszenia "Głos Rodziców".

Jak dodała, jedyną korzyścią jest to, że rodzice, którzy posyłają dzieci na mniejszą liczbę godzin, zapłacą miesięcznie mniej. Zwróciła uwagę, że przy nowym systemie rozliczania, rodzice nie zapłacą także za nieobecność dziecka podczas choroby. "Dzieci w żłobku często chorują i są nieobecnie średnio 30 proc. czasu" - podkreśliła.

W połowie maja - w apelu do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz i stołecznych radnych - stowarzyszenie "Głos Rodziców" proponowało, by miesięczna opłata za 10 godz. pobytu dziecka w żłobku i wyżywienie wynosiła 400 zł.

Dyrektor stołecznego biura polityki społecznej Bogdan Jaskołd informował, że miasto w związku z niepobieraniem opłat za żłobki od 17 kwietnia, w kwietniu straciło 800 tys. zł a w maju 1,6 mln zł. Miejski urząd zaskarżył decyzję WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński podczas dyskusji 31 maja na posiedzeniu Rady Miasta wyraził nadzieję, że NSA rozstrzygnie spór na korzyść miasta. Zaznaczył, że wówczas miejski urząd będzie chciał wrócić do poprzedniego systemu opłat.

Według ratusza rodzice pokrywają jedynie 32 proc. kosztów związanych ze świadczeniami (zakup materiałów, wyposażenie, zabawki, pomoce dydaktyczne, energia, woda, zatrudnienie kadry).

Z opłat za żłobek są zwolnieni rodzice, których dochód w gospodarstwie domowym na osobę nie jest większy niż 75 proc. minimalnego wynagrodzenia (z ulgi korzysta 15,5 proc. dzieci). 50 proc. ulgi należy się, gdy w gospodarstwie domowym dochód nie jest większy niż 100 proc. minimalnego wynagrodzenia (z ulgi korzysta 5 proc. dzieci).

25 proc. mniej płacą rodzice za pobyt dziecka, jeśli do placówki uczęszcza rodzeństwo. Ulga dotyczy rodzeństwa uczęszczającego do żłobka i klubu dziecięcego wpisanych do rejestru prowadzonego przez prezydent Warszawy, przedszkola, punktów przedszkolnych, zespołów wychowania przedszkolnego. (PAP)

bpi/ itm/