Wiceprezydenci Janusz Nowak z SLD (w ostatnich wyborach zdobył mandat radnego, z którego teraz zrezygnuje) i Jacek Boruszka (PO) rozpoczną swoja pracę na stanowisku wiceprezydentów Elbląga od stycznia. Dołączą do powołanego wcześniej wiceprezydenta Bogusława Milusza (bezpartyjny, przed powołaniem do samorządu kierował zespołem szkół w Nowakowie pod Elblągiem).

"Decyzja o powołaniu trzech wiceprezydentów, a nie dwóch, jak wynikało z wcześniejszych deklaracji to efekt wnikliwej analizy aktualnego stanu miasta. Dotyczy to zarówno finansów, jak i realizacji zadań własnych i powierzonych" - napisał w oświadczeniu przekazanym PAP prezydent Elbląga Witold Wróblewski, który przyznał, że szczegółowa analiza sytuacji miasta "wykazała wiele zaniedbań, powstałych w ostatniej kadencji, wynikających z braku podejmowania decyzji w zakresie obniżania deficytu budżetowego, czy reformowania pracy urzędu i podległych miastu jednostek organizacyjnych".

Wróblewski uznał także, że w tym momencie Elbląg nie jest przygotowany do absorpcji środków unijnych z nowej perspektywy finansowej 1014 - 2020. "Powołanie trzech wiceprezydentów ma przyspieszyć niezbędne prace i działania, które pozwolą na wprowadzenie miasta na ścieżkę szybkiego rozwoju" - oświadczył Wróblewski.

Powołanie na wiceprezydentów przedstawicieli PO i SLD oznacza także zdobycie przez Wróblewskiego 12 głosów w radzie miasta (PO ma w niej 8 mandatów, SLD - 3 mandaty, a komitet Wróblewskiego - 1 mandat). To i tak mniejszość, bo 13 mandatów w radzie Elbląga zdobyło PiS.

Rzeczniczka prasowa prezydenta Elbląga Joanna Urbaniak powiedziała PAP, że powołaniu wiceprezydentów z PO i SLD nie towarzyszyło zawarcie oficjalnej umowy koalicyjnej. "Chcemy współrządzić miastem na partnerskich zasadach oraz brać odpowiedzialność za wszelkie decyzje służące rozwojowi Elbląga" - oświadczył Wróblewski.

Wróblewski wygrał wybory na prezydenta Elbląga pokonując w drugiej turze Jerzego Wilka z PiS. (PAP)