47-letni radny szczeciński w opublikowanym przez Radio Szczecin przedwyborczym sondażu uzyskał 11,98 proc poparcia, i znalazł się jako trzeci na podium po urzędującym prezydencie Piotrze Krzystku(35,93) oraz wieloletniej radnej Małgorzacie Jacynie-Witt (16,16 proc.).

Zdaniem politologów, ma jednak szanse znaleźć się w drugiej turze. To tego kandydata poparła zachodniopomorska "Solidarność".

Szałabawka, który był radnym ostatnich trzech kadencji w swej kampanii wyborczej skupiał się raczej na kwestiach komunikacji i transportu w mieście. Zapowiedział m.in. kontynuacje budowy obwodnicy śródmiejskiej, przebudowę jednej z wylotowych tras z miasta Autostrady Poznańskiej, modernizację sieci dróg wzdłuż Odry czy otworzenie tzw. Międzyodrza i wyspy Łasztownia poprzez dokończenie budowy Trasy Zamkowej. Chciałby też postawić nowy most na Odrze i wybudować kolejne odcinki Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju.

Jednym z punktów programu Szałabawki jest przeznaczenie 98 mln zł w zbliżającej się kadencji na rewitalizację śródmieścia. Kandydat wielokrotnie jednak podkreślał, że przemysł stoczniowy, port, tor wodny to racja stanu Szczecina, a rozwój gospodarki morskiej, w tym odbudowa stoczni szczecińskiej oraz rewitalizacja terenów postindustrialnych są dla niego priorytetem.

Szałabawka obiecywał również szybkie i skuteczne reagowanie prezydenta, urzędu miasta i służb miejskich na codzienne problemy mieszkańców. Powstanie jawny rejestr zgłoszeń mieszkańców, a zgłoszenia będą monitorowane, w tym czas reakcji służb na nie - zapewniał.

Podobnie jak inni kandydaci opowiedział się za zwiększeniem budżetu obywatelskiego. Deklaruje też pełną jawność podpisywanych przez urząd umów.

Chce też prowadzić politykę wspierającą szczecińskie środowiska kupieckie poprzez wypracowanie wspólnie z nimi wieloletniego programu rozwoju handlu i usług na terenie miasta. Obiecuje powrót do szkół pielęgniarek i dentystów.

Szałabawka prywatnie jest synem byłej posłanki PiS Mirosławy Masłowskiej. Ukończył socjologię na Uniwersytecie Szczecińskim. W swej karierze zawodowej pracował m.in. w przedsiębiorstwie Żegluga Szczecińska, jako inspektor w straży miejskiej. Był też dyżurnym technicznym miasta. Pełnił także funkcje wicedyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej w magistracie. Był komendantem wojewódzkim OHP.

Jest członkiem PiS od czasu powstania partii. Pełni w niej funkcje członka Rady Politycznej i członka prezydium Zarządu Okręgowego.

Działa w sekcji nurkowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Nurkowanie jest jego hobby.

W jednym z wywiadów dla lokalnych mediów przyznał, że w młodości był skinheadem i punkiem. "Tak, byłem tzw. skinheadem. Tej przeszłości się nie wstydzę. Byłem skinheadem, mając 16, 17 lat, i dodam, że jak miałem 14 i 15, to byłem punkiem. Byłem w tej grupie, bo uważałem się za narodowca i ważne było dla mnie hasło +Bóg, honor, ojczyzna+. Należy pamiętać, że tamta subkultura nie miała nic wspólnego z dzisiejszym chuligaństwem" - mówił lokalnemu dodatkowi Gazety Wyborczej.

Startował w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego z dziesiątej pozycji na liście. Otrzymał 2791 głosów.

O urząd prezydenta Szczecina oprócz Szałabawki ubiegają się: urzędujący prezydent Piotr Krzystek, Dawid Krystek z SLD, Łukasz Tyszler z PO, Bohdan Roszkowski z PSL, Stefan Oleszczuk z Kongresu Nowej Prawicy oraz niezależni Przemysław Urbański i Małgorzata Jacyna-Witt. (PAP)