„To aż o 10 tys. więcej osób niż rok temu” - wskazał marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa.

Industriada to koordynowana przez samorząd województwa coroczna jednodniowa impreza promująca industrialne dziedzictwo regionu - wypełniona koncertami, wystawami, konkursami, prezentacjami czy warsztatami. Władze regionu akcentują, że przedsięwzięcie - początkowo związane jedynie z regionalnym produktem turystycznym - z czasem stało się świętem całego województwa. Obejmuje bowiem wszystkie jego części, opierając się o wspólny element: historię lokalnego przemysłu.

W tym roku 376 wydarzeń siódmej już Industriady - pod hasłem „Przemysłowe legendy" – odbywało się 11 czerwca w 44 obiektach w 27 miastach regionu. Dzień wcześniej przygotowano „Rozruch maszyn", czyli cykl wydarzeń w Chorzowie, Czeladzi, Katowicach, Rybniku, Siemianowicach Śląskich i Zabrzu.

Jak przekazali w poniedziałek przedstawiciele urzędu marszałkowskiego, wszystkie pomysły na „Rozruch” cieszyły się popularnością np. mimo przygotowania 2,5 tys. bezpłatnych wejściówek na „Symfonię hutniczą” niemieckiego Theater Titanick przy czeladzkiej Galerii Elektrownia, chętnych było dużo więcej.

Liczni goście odwiedzali też festiwalowe obiekty w sobotę. Według koordynującego przedsięwzięcie Adama Hajdugi z urzędu marszałkowskiego najpopularniejszy okazał się Park Tradycji w Siemianowicach Śląskich, który zarówno podczas „Rozruchu”, jak i samego święta, przyciągnął ok. 11,7 tys. osób. Można tam było m.in. odkrywać tajemnice lokalnych przemysłowców, tropić przemysłowe legendy podczas gry planszowej, wziąć udział w interaktywnym happeningu, posłuchać zespołu Dżemu i rapera Miuosha oraz zobaczyć widowisko laserowe.

Wielu uczestników, w dużej części bardzo młodych, przyciągnęło także otwarcie dziecięcego Parku 12C w Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu (łącznie ok. 5,3 tys. osób). Licznie odwiedzano katowickie zabytkowe osiedla Giszowiec i Nikiszowiec znajdujące się w tym mieście Fabrykę Porcelany oraz Muzeum Śląskie, gdzie na zakończenie Industriady odbył się koncert pieśni górniczych z całego świata w nowych aranżacjach „Rasa. Pieśni antracytu” (ok. 2 tys. widzów; łącznie w Muzeum Śląskim było 4,5 tys. osób).

Na frekwencję przełożyła się też oferta przygotowana przez mniejsze, czasem leżące na uboczu obiekty, jak śluza Rudziniec na Kanale Gliwickim (1050 osób) czy Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie. Największy wzrost liczby uczestników odnotował Browar Obywatelski w Tychach, który odwiedziło w sobotę ok. 2,2 tys. osób - ponad pięć razy więcej, niż rok wcześniej.

W tym roku po raz pierwszy święto było promowane w woj. małopolskim oraz w ogólnopolskiej telewizji. „Powoli wychodzimy z naszą ofertą poza granice województwa. Industriada okrzepła. Jest największym w tej części Europy festiwalem poświęconym dziedzictwu przemysłowemu. Chwalą nas zagraniczni specjaliści; czas, aby zaczęli odkrywać także sąsiedzi” - zaznaczył Saługa, zachęcając do odwiedzin obiektów Szlaku Zabytków Techniki przez cały rok.(PAP)