Poznański, który jest współprzewodniczącym Komisji, odniósł się do trzech projektów rozporządzeń ministra transportu znajdujących się w środowym porządku obrad. Jedno z nich dotyczy uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców, drugie - kontroli ośrodków szkolenia kierowców, trzecie - sposobu tworzenia i nadawania numeru ewidencyjnego takim ośrodkom.

Jak podkreślił, te trzy punkty, samorządowcy dostali do zaopiniowania, a wcześniej zostały one podpisane. "Dlatego przygotujemy specjalne pismo w tej sprawie do pana premiera i zażądamy wyjaśnień, dlaczego projekty rozporządzeń są wcześniej podpisywane, a później dawane do konsultacji Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu" - dodał Poznański. Podkreślił, że jest to "niezgodne z obowiązującymi ustawami o roli Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu". Zaznaczył także, że to nie jedyne dokumenty, które trafiły do Komisji już po złożeniu podpisu przez ministra.

Wójcik ze Związku Powiatów Polskich zapowiedział, że skierowana do Donalda Tuska skarga będzie dotyczyła trzech ministrów: transportu Sławomira Nowaka, sprawiedliwości Jarosława Gowina oraz zdrowia Bartosza Arłukowicza. "Będziemy chcieli, by pan premier zechciał zdyscyplinować swoich ministrów, po to, by szanowali przepisy, ustawy, ale także elementarne zasady kooperacji" - oświadczył.

Zarzut Wójcika do Gowina związany jest z podpisanym przez niego rozporządzeniem zmieniającym strukturę sądów rejonowych. Chodzi o obowiązującą od 1 stycznia reformę, która przekształciła 79 najmniejszych sądów rejonowych w wydziały zamiejscowe sąsiednich sądów.

Wójcik podkreślił, że rozporządzenie Gowina jest "niezwykle istotne dla funkcjonowania samorządów". "Natomiast projekt tego rozporządzenia w ogóle nie był procedowany przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu, co wydaje się być w stosunku do tego resortu, który powinien stać na straży praworządności, rzeczą nieprawdopodobnie nie do przyjęcia" - oświadczył.

"Jeśli chodzi o pana ministra Arłukowicza, to ostatnie tygodnie przyniosły wysyp działań, które potwierdzają tezę o lekceważeniu strony samorządowej" - zauważył Wójcik.

"Po pierwsze, słynne rozporządzenie o standardach pielęgniarek i położnych, które zostało podpisane 31 grudnia ub. roku. Jak pamiętacie państwo, na sali była dyskusja, chodziło o to, byśmy dostali je przed podpisaniem. Tak, dostaliśmy 31 grudnia to rozporządzenie, nawiasem mówiąc, wtedy, gdy już było podpisane" - podkreślił.

Jak dodał, równocześnie zostało wydane rozporządzenie dotyczące standardów anestezjologicznych. Według Wójcika podniesie ono koszt funkcjonowania wszystkich polskich szpitali "zupełnie niepotrzebnie". "Też bez żadnych konsultacji z Komisją Wspólną Rządu i Samorządu. Pół roku temu wstępny projekt tego rozporządzenia trafił na Komisję, było mnóstwo uwag, otrzymaliśmy informacje, że dostaniemy projekt po poprawkach. Oczywiście, nie dostaliśmy, a minister je podpisał" - mówił Wójcik.

Poznański dodał, że - zanim trafiły do zaopiniowana - podpisane zostały także rozporządzenia ministra zdrowia dotyczące m.in. nadania uprawnień inspektora ochrony radiologicznej oraz nowelizacja rozporządzenia ws. szczegółowego zakresu danych objętych wpisem do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą.

Rzeczniczka ministra sprawiedliwości Patrycja Loose powiedziała PAP, że rozporządzenie ws. reorganizacji sądów rejonowych nie było konsultowane z Komisją, ponieważ "z przepisów wprowadzających reformę samorządu terytorialnego w Polsce z 1998 roku wynika, że właściwość miejscowa sądów została oderwana od podziału terytorialnego administracji samorządowej i rządowej, co w konsekwencji wyklucza właściwość merytoryczną Komisji w tej sprawie".