Oświadczenie podpisane przez szefa PSL Janusza Piechocińskiego i przewodniczącego rady naczelnej partii Jarosława Kalinowskiego, to reakcja na pogłoski o planach tworzenia przez ludowców koalicji w samorządach z PiS.

Piechociński powiedział, że ludowcy wbrew krążącym pogłoskom, nie zamierzają zmieniać koalicjantów w sejmikach wojewódzkich. Według niego to PiS "rozpuszczało wieści, że z inicjatywy PSL-u będą się rozsypywać koalicje z sejmikach wojewódzkich".

"U nas ludzie są odpowiedzialni. (...) Trzeba budować szacunek do PSL-u, a nie latać od ściany do ściany" - podkreślił Piechociński.

Wtorkowe oświadczenie głosi, że PSL "potwierdza wszystkie zawarte koalicje na poziomie samorządów wojewódzkich po wyborach w 2014 roku". "Tym samym PSL w pełni dotrzymuje zobowiązań zawartych w umowach na obecną kadencję samorządową. PSL oczekuje wzajemności ze strony partnera koalicyjnego" - zaznaczono.

Według informacji PAP w PSL po październikowych wyborach parlamentarnych wśród ludowców pojawiły się głosy o możliwym scenariuszu zawierania koalicji w samorządach z PiS, a oświadczenie jest efektem spotkania szefów wojewódzkich struktur Stronnictwa, do którego doszło w poniedziałek w Warszawie. "Ustaliliśmy, że nie będziemy zmieniać koalicjantów w sejmikach" - mówił w poniedziałek jeden z uczestników spotkania.

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych, w głosowaniu do sejmików PSL z 23,68 proc. głosów i zajął trzecie miejsce. Pierwsze było PiS - 26,85 proc., druga PO - 26,36 proc., a czwarty SLD-Lewica Razem - 8,78 proc.

PO z PSL zyskały wówczas niezbędną do rządzenia większość w sejmikach: zachodniopomorskim (19 mandatów na 30 wszystkich), pomorskim (24 na 33), opolskim (17 na 30), lubuskim (18 na 30), kujawsko-pomorskim (24 na 33), wielkopolskim (25 na 39), dolnośląskim (21 na 36), mazowieckim (31 na 51), podlaskim (17 na 30), lubelskim (19 na 33), małopolskim (22 na 39), łódzkim (20 na 33), warmińsko-mazurskim (23 na 30), świętokrzyskim (20 na 30).(PAP)