Koncepcja została zaprezentowana w środę na spotkaniu, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz Rzeszowa, samorządu województwa i GDDKiA. Propozycja została przygotowana przez starostwo powiatowe w Rzeszowie.

To nowa propozycja, do tej pory swój projekt obwodnicy południowej miał samorząd Rzeszowa. Według tej koncepcji trasa przebiega w granicach miasta. Projekt ten, ze względów formalnych, nie uzyskał jednak decyzji ZRID.

Na konferencji prasowej wojewoda zaznaczyła, że propozycja samorządu Rzeszowa, tak naprawdę była „wewnętrzną obwodnicą miasta”. „Ta nowa propozycja to prawdziwa obwodnica, która wyprowadzi ciężki ruch z miasta. Dla mnie ważne jest, żeby mieszkańcy południowej części województwa zyskali dostęp do Rzeszowa oraz do szlaków komunikacyjnych, które są w naszym regionie, czyli autostrady A4 i drogi ekspresowej S19” – dodała Leniart.

Wojewoda podkreśliła, że przygotowana koncepcja to „zaproszenie do dyskusji”.

 

Starosta powiatu rzeszowskiego Józef Jodłowski zaznaczył na konferencji, że jest to wstępna koncepcja, która musi być jeszcze dopracowana. „Na spotkaniu, które odbyło się przed konferencją wszyscy pozytywnie odnieśli się do naszej propozycji” – dodał.

Według tej koncepcji obwodnica jest bardziej oddalona od centrum Rzeszowa niż w projekcie przygotowanym przez samorząd stolicy Podkarpacia. Przebiega przez Rzeszów oraz tereny gmin Boguchwała i Tyczyn.

Jak podkreślił Jodłowski, obwodnica przebiegałaby przez tereny niezurbanizowane, głównie nieużytki. Jej długość wyniosłaby ponad 9 km, konieczne byłoby wybudowanie dwóch mostów: na Wisłoku i rzece Strug. „Trasa według naszej propozycji rozpoczyna się na granicy Rzeszowa i Boguchwały, biegnie w kierunku południo-wschodnim i za Tyczynem włączona byłaby do drogi wojewódzkiej nr 878” – powiedział starosta.

Zgodnie z tą koncepcją wyburzonych musiałoby zostać cztery budynki, w tym dwa gospodarcze.

Zdaniem starosty, jest szansa, że jeszcze w tym roku ogłoszony zostałby przetarg na wykonanie projektu obwodnicy według tej koncepcji. Wówczas znane byłyby koszty budowy trasy.

Jak powiedział PAP rzecznik prasowy rzeszowskiego magistratu Maciej Chłodnicki, zaprezentowana w środę koncepcja to „ciekawa propozycja”. „Musimy poznać szczegóły, zobaczyć, jak wygląda m.in. kwestia własności terenów przez które ma przebiegać i kosztów” – dodał i zapowiedział, że miasto wciąż będzie pracowało nad własnym projektem obwodnicy.

Następne spotkanie ws. południowej obwodnicy Rzeszowa ma się odbyć za ok. trzy tygodnie. (PAP)