Przewodniczący PKW był pytany na konferencji prasowej jak ocenia prawdopodobieństwo, że wybory samorządowe się nie odbędą lub odbędą się w sposób, który będzie budził wątpliwości.

"Jeśli chodzi o to, jak oceniam możliwość niedojścia - trudno procentowo jest oceniać. Nie jestem w stanie określić tego na dzień dzisiejszy. Trudno powiedzieć, jakie będą ustalenia w toku procesu legislacyjnego, czy zajdą jakieś zmiany, czy nie. Czy Sejm i projektodawcy skorzystają z opinii, które będą przedstawione. Mam nadzieję, że takiej sytuacji, katastrofy nie będzie. Ale na pewno będą znaczące utrudnienia i problemy” – ocenił szef PKW.

Hermeliński był także pytany, czy nie miał nigdy wątpliwości co do uczciwości wyborów samorządowych w 2014 r.

"Nie, nie miałem nigdy wątpliwości. Ale gdybym miał, to one zostałyby zniwelowane, czy zlikwidowane poprzez wyniki działania komisji, która powstała na podstawie porozumienia między archiwami państwowymi a grupą socjologów, prawników, którzy oglądali wybiórczo część kart wyborczych z różnych części kraju. Nie dopatrzono się żadnych fałszerstw" – powiedział Hermeliński.

"Kwestia ustawienia książeczki (karty do głosowania), być może w jakimś sensie zdecydowała. Ale powtarzam: czekam na twarde dowody. A dowodów związanych z masowym fałszowaniem nie ma. Jeżeli przez dwa lata tego nie zdołano ustalić, to znaczy że nie ma takich dowodów" – dodał. (PAP)