Jak mówił na spotkaniu z dziennikarzami wiceprezydent, już w piątek powinno ukazać się w ogólnopolskich mediach ogłoszenie o składaniu ofert, które będzie można złożyć do końca miesiąca. W grudniu powinny rozpocząć się wstępne negocjacje.

"Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, aby na koniec roku wiedzieć, z kim w dalszym etapie będziemy rozmawiać" - mówił Cieślak.

Zwrócił uwagę, że do kolejnej fazy negocjacji zaproszeni zostaną ci, którzy spełniają wymogi, a także ci, na których miastu zależy. "Będziemy zwracać uwagę na m.in. cenę zakupu, projekty inwestycyjne, nakłady w firmie w przyszłości, a także na pakiet socjalny dla załogi" - wyjaśnił.

Cieślak przypomniał, że miasto ma podpisane porozumienie ze związkami zawodowymi w MPO i zapewnił, że nie zostanie podjęta decyzja w sprawie prywatyzacji do momentu zakończenia negocjacji związanych z pakietem socjalnym dla załogi.

Jak powiedział wiceprezydent, cały proces negocjacyjny ma być zakończony do końca kwietnia. Wtedy też projekt uchwały w sprawie sprzedaży MPO ma trafić do radnych, którzy ostatecznie podejmą decyzję w tej sprawie.

Według Cieślaka wartość MPO szacowana jest na 25-30 mln zł. Jednak - jak mówił - prawdziwą wartością spółki będą kontrakty, czyli np. wygrane przetargi na usługi.

W łódzkim MPO pracuje ponad 300 osób. Przychód spółki, która obsługuje w Łodzi ok. 30-35 proc. rynku wywozu śmieci, w ubiegłym roku wyniósł ponad 53 mln zł. (PAP)

jaw/ amac/