Według sondaży Muszyński jest jedynym kandydatem, który ma szanse walczyć o prezydenturę w drugiej turze z faworytem tych wyborów, obecnym prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem z PO.

Sondaż pracowni Homo Homini dla Kuriera Lubelskiego przeprowadzony w dniach 30 października – 2 listopada na grupie 1067 respondentów daje Żukowi szanse na zwycięstwo – wskazało na niego 52, 3 proc. badanych. Głosowanie na Muszyńskiego zadeklarowało – 29, 1 proc. Obu kandydatom poparcie rosło. Według poprzedniego sondażu (17-20 października) na Żuka chciało głosować 49, 2 proc. badanych, a na Muszyńskiego 21, 1 proc.

Podczas kampanii kandydat PiS na prezydenta akcentował problem wyludniania się Lublina; przypominał, że w ciągu ostatnich ośmiu lat z miasta wyjechało ponad 10 tys. osób. Jego zdaniem, aby młodych zatrzymać w Lublinie potrzebne są inwestycje, które prowadzą do tego, by ludzie mogli zarabiać pieniądze, bo „samo mieszanie betonu nie mówi o rozwoju”.

Mówił, że w Lublinie jest wielki "przemysł wiedzy", ponieważ jest tu najwięcej uniwersytetów w stosunku do liczby mieszkańców, a na lubelskich uczelniach pracuje ok. 10 tys. osób. Ten potencjał należy wykorzystać, przez doprowadzenie do "spotkania wiedzy i biznesu". Zapowiadał zakładanie inkubatorów przedsiębiorczości i wspieranie startupów. „Człowiek jest kluczowy, nasze inwestycje pójdą w człowieka" - zapowiedział.

Jest przeciwnikiem „brnięcia w inwestycje”, które w dłuższym czasie nie dadzą spodziewanych efektów, a ich utrzymanie będzie obciążeniem dla budżetu miasta. Jego zdaniem wybudowany w Lublinie stadion na 15, 5 tys. widzów i budowany zespół krytych pływalni z basenem o wymiarach olimpijskich to obiekty potrzebne, ale zbyt duże.

Sam zapowiedział natomiast budowę w Lublinie nowoczesnego Muzeum Chwały Rzeczypospolitej, które nawiązywałoby do okresu Rzeczypospolitej Obojga Narodów i Unii Lubelskiej podpisanej w Lublinie w 1569 r. Muszyński nie podał, jaki koszt wiązałby się z tą inwestycją, ale jego zdaniem przyczyniałaby się ona do zwiększenia ruchu turystycznego w mieście.

W kampanii zarzucał obecnym władzom miasta niegospodarność w związku z planami wynajęcia od prywatnego dewelopera nieistniejącego jeszcze biurowca na potrzeby urzędu miasta. Wyliczył, że w ciągu 10 lat najmu miasto zapłaci deweloperowi 123 mln zł, podczas gdy koszt budowy biurowca dla miasta wyniósłby „nie więcej niż 100 mln zł”.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk odpierał, że jest to partnerstwo publiczno-prywatne, a umowa z deweloperem, który wybuduje budynek, przewiduje, że miasto może wykupić wynajmowaną powierzchnię już po dwóch latach. Żuk tłumaczył, że budowa biurowca przez miasto musiałaby być finansowana z kredytów, a jej realizacja spowodowałaby, że zabrakłoby pieniędzy na inwestycje w dzielnicach – budowę dróg, żłobka, przedszkola.

W materiałach wyborczych Muszyński przedstawiany jest jako „budowniczy Portu Lotniczego Lublin” – w latach 2007-2013 był prezesem spółki, która wybudowała lotnisko w podlubelskim Świdniku. Muszyński podkreślał wtedy, że to port lotniczy wybudowany od podstaw, w przeciwieństwie do wielu innych portów Polsce, które powstały jako rozbudowa lub modernizacja istniejących już lotnisk wojskowych.

 

Obecnie Muszyński jest pełnomocnikiem Zarządu Województwa Lubelskiego ds. rozbudowy i modernizacji Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. Św. Jana z Dukli w Lublinie.

Muszyński ma 44 lata. Jest absolwentem ekonomii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Studiował w latach 1989-1994 i jak podkreśla na swojej stronie internetowej sekcja ekonomii KUL była „jedynym ośrodkiem w kraju, gdzie od zawsze wykładano prawdziwą ekonomię bez ideologicznego kolorowania”. Muszyński uważa, że specyfika uczelni, odniesienia do katolickiej nauki społecznej przyczyniły się do jego uwrażliwienia „na problem społecznych kosztów budowy gospodarki wolnorynkowej bez odniesienia do marksistowsko -leninowskiej konwencji”. „Tworzyło to zbiorczo filary mojego zaangażowania” – napisał.

Ukończył też studia podyplomowe z zakresu Marketingu i Zarządzania oraz MBA (Master of Business Administration) na kierunkach prowadzonych przez Politechnikę Lubelską i Uniwersytet Illinois (USA).

W swojej karierze pełnił różne funkcje, był m.in. wieloletnim prezesem prywatnej spółki zajmującej się naprawą nawierzchni kolejowych oraz budową i naprawą obiektów inżynieryjnych, był także wiceprzewodniczącym rady nadzorczej spółki PKP LHS.

Muszyński jest żonaty, ma trzy córki w wieku 21, 19 i 11 lat. (PAP)