Wyrok ogłoszono w poniedziałek.

Pod koniec września Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) zakończył badanie ofert w przetargu. Uznał za ważną droższą ofertę, jaką złożyło Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji (MPK). Prywatna spółka Michalczewski odwołała się w tej sprawie do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO).

Jednym z warunków zamawiającego było dysponowanie, przez przystępującego do postępowania lub posiadanie w ciągu pięciu miesięcy od podpisania umowy, bazą transportową o określonych parametrach. ZTM w decyzji wykluczającej z przetargu prywatną firmę uznał m.in., że nie jest ona w stanie spełnić warunków dotyczących organizacji zajezdni. Przeciwnego zdania byli przedstawiciele wykluczonej spółki, którzy odwołali się od decyzji ZTM do KIO.

W piątek Izba przeprowadziła rozprawę w tej sprawie, a w poniedziałek ogłoszono wyrok. Jak poinformowała PAP rzeczniczka KIO Magdalena Grabarczyk, Izba uwzględniła odwołanie firmy Michalczewski i uznała, że wykluczenie tego wykonawcy z udziału w postępowaniu jest naruszeniem jednego z przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych (dotyczącego wykluczania wykonawcy, który nie wykazał warunków udziału w postępowaniu).

„Izba ustaliła, że zgodnie z treścią warunku udziału w postępowaniu, zamawiający wymagał, aby wykonawcy wykazali, że dysponują lub będą dysponowali w Kielcach w ciągu pięciu miesięcy od podpisania umowy bazą transportową o określonych parametrach. Dokumentem potwierdzającym spełnienie tego warunku było wyłącznie oświadczenie wykonawcy" - opisywała rzeczniczka.

„Ewentualne twierdzenie zamawiającego, że ten termin nie będzie dochowany, nie rodzi konsekwencji w postaci wykluczenia z postępowania. Może przynieść wyłącznie skutki wynikające z postanowień projektu umowy - kary umowne albo odstąpienie od umowy" - wyjaśniała uzasadnienie sądu Grabarczyk.

Izba uznała także, że twierdzenie ZTM, iż Michalczewski nie wywiąże się w określonym terminie z organizacji zajezdni, to jedynie hipotetyczne rozważania. Także za hipotetyczne i niepoparte „żadnym wiarygodnym dowodem" są zdaniem KIO rozważania ZTM co do terminów, w jakich mogłyby zostać wydane decyzje administracyjne, niezbędne do organizacji zajezdni. Wg Izby wiarygodnym dowodem nie może być pismo prezydenta Kielc, w którym wskazano, że nie jest możliwe wydanie decyzji w określonym terminie - miasto Kielce jest bowiem jednym z udziałowców drugiego oferenta w przetargu, czyli MPK.

Skargę na wyrok KIO może złożyć ZTM lub MPK. Jeśli zostanie złożona, będzie rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Kielcach.

Wg informacji przekazanych wcześniej przez ZTM, analiza wykazała, że prywatnej firmie stworzenie zajezdni z warsztatem, parkingiem i myjnią, zajmie ok. ośmiu miesięcy. Dyrektor ZTM Marian Sosnowski argumentował, że pozyskano informacje z magistratu, wskazujące, iż spółka Michalczewski do połowy września nie rozpoczęła starań o dokumentację, niezbędną dla realizacji inwestycji.

Przedstawiciele firmy, którą wykluczono z przetargu, argumentowali, że po to w specyfikacji zamówienia jest zapisany termin na doposażenie czy rozbudowę zajezdni, aby przewoźnik miał czas - po podpisaniu umowy - na dostosowanie zajezdni do wymogów. Prezes spółki Aleksandra Michalczewska-Kucharska zapewniała we wcześniejszej wypowiedzi dla PAP, że zajezdnię można zbudować w terminie określonym w przetargu.

Wart ponad 600 mln zł przetarg na obsługę - od przyszłego roku przez 10 lat - komunikacji autobusowej w Kielcach i dziewięciu ościennych gminach, ZTM ogłosił w kwietniu. Oferty złożyły dwie firmy: MPK - spółka pracownicza, która obecnie realizuje te usługi w mieście oraz prywatna spółka Michalczewski, która prowadzi przewozy m.in. w Radomiu, Warszawie i we Wrocławiu.

W czerwcu otwarto oferty. ZTM zamierzało przeznaczyć na realizację zamówienia 6,31 zł brutto za tzw. wozokilometr. Prywatny przewoźnik zaproponował 6,07 zł, a MPK - 6,57 zł.

Podczas niedawnej sesji Rady Miasta Kielce uzupełniono Wieloletnią Prognozę Finansową o dodatkowe ok. 27 mln zł, które mają być przekazane w ciągu 10 lat na usługi przewozowe. Kwota ma wesprzeć ewentualną realizację przez ZTM nowego kontraktu na przewozy w mieście - z MPK. (PAP)