Podczas sobotniej inauguracji Garbowski zapewniał, że jeśli wygra jesienne wybory wniesie „nowe pomysły i nową energię”. Wśród założeń jego programu znalazło się np. wspieranie rodzin poprzez poprawę dostępu do żłobków i przedszkoli, wsparcie środowiska seniorów oraz osób niepełnosprawnych, budowa mieszkań komunalnych i socjalnych, wspieranie lokalnych firm oraz przyciąganie na inwestorów.

W rozdawanej ulotce z programem kandydat SLD doprecyzował, że wspieranie seniorów i niepełnosprawnych ma polegać np. na utworzeniu punktu obsługi i pomocy seniorom oraz likwidowaniu barier architektonicznych utrudniających dostęp do urzędów. W programie Garbowski zawarł też propozycje dotyczące poprawy bezpieczeństwa mieszkańców, takie jak rozbudowanie systemu miejskiego monitoringu czy modernizację oświetlenia ulicznego i przejść dla pieszych. Wśród deklaracji dotyczących gospodarki zapowiedział z kolei opracowanie i wdrożenie strategii pozyskiwania inwestorów, powołanie Brygady Tygrysa zajmującej się ich ściąganiem oraz Aniołów Biznesu, który mieliby opiekować się firmami już funkcjonującymi.

Garbowski w czasie sobotniej inauguracji odniósł się też do kwestii wypomnianego mu ostatnio przez posła SP Patryka Jakiego i byłego radnego miasta Janusza Kowalskiego uczestnictwa w dwóch radach nadzorczych spółek w czasie, gdy w mieście i województwie rządzili politycy SLD, skazywani potem za korupcję. Mówił, że wszystko, co dotychczas robił w życiu, składa się na jego "przygotowanie i kompetencje do sprawowania funkcji gospodarza miasta". Wcześniej Garbowski na łamach lokalnych mediów zapewniał, że swoje obowiązki w radach nadzorczych wykonywał dobrze i nie ma sobie nic do zarzucenia, a w czasach, gdy stawiano korupcyjne zarzuty politykom Sojuszu, był jednym z tych, którzy wnioskowali o wykluczenie tych polityków z partii.

W sobotę o swoich planach na przyszłą kadencję mówili też kandydaci SLD na radnych z pierwszych miejsc list. Prócz Bonka „jedynkami” Sojuszu będą dotychczasowi radni - Małgorzata Sekula, Piotr Mielec, Adam Pieszczuk oraz Lucjusz Bilik. Bonk zapowiedział m.in., że chciałby stworzyć w mieście system ścieżek rowerowych jako alternatywnej formy komunikacji. „Jako ekspert od ciężkiej pracy mogę zapewnić, że razem tworzymy naprawdę dużą siłę” – mówił sztangista i podkreślał, że cieszy się, iż jest w "drużynie Garbowskiego".

Podczas inauguracji kampanii Garbowskiego miał miejsce incydent, którego wyjaśnieniem zajmie się opolska policja. Młody konserwatysta związany z posłem Patrykiem Jakim (SP) twierdzi, że gdy rozdawał ulotki z informacją o tym, że Garbowski zasiadał w radach nadzorczych za czasów, gdy miastem rządzili skazywani potem za korupcję politycy SLD, jeden z uczestników sobotniej konwencji go uderzył.

Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu Marzena Grzegorczyk poinformowała, że wersje młodego konserwatysty i uczestnika konwencji SLD są rozbieżne; konserwatysta twierdzi, że został zaatakowany i uderzony w twarz, a przedstawiciel SLD – że młody konserwatysta zachowywał się natarczywie, a potem rzucił w niego pękiem ulotek. „Będziemy tę sprawę wyjaśniać, przejrzymy m.in. nagrania z miejskiego monitoringu” – zapowiedziała Grzegorczyk.

W wyborach prezydenckich w Opolu Garbowski zmierzy się z kandydatem PO, b. wiceministrem transportu, posłem Tadeuszem Jarmuziewiczem; b. wiceprezydentem Opola i b. członkiem PO Arkadiuszem Wiśniewskim (obecnie Opole na Tak); wiceprzewodniczącym Rady Miasta Opola i szefem klubu radnych Razem dla Opola Marcinem Ociepą; radnym sejmiku z PSL Grzegorzem Sawickim i politologiem, kandydatem mniejszości niemieckiej Norbertem Honką. Obecny prezydent Opola Ryszard Zembaczyński (PO) nie będzie się ubiegał o stanowisko; wystartuje w wyborach do opolskiego sejmiku.

Wybory samorządowe odbędą się 16 listopada. Wybierzemy w nich blisko 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich, a także prawie 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.(PAP)