Podczas śląskiej konwencji wyborczej lider Prawa i Sprawiedliwości m.in. postawił pytanie, co należy zrobić, by Śląsk, jako „fundamentalna dla Polski część naszego kraju” dobrze się rozwijał. „Trzeba rozpocząć w sposób zorganizowany i zaplanowany proces reindustrializacji” - odpowiedział.

Jak przekonywał, trzeba odbudowywać przemysł Śląska sięgając „do wszystkich możliwości”: bronić górnictwa, ale też na powrót uruchomić np. przemysł zbrojeniowy i inne obecne tam dotąd gałęzie przemysłu. Trzeba też - jak mówił - „sięgać po to wszystko, co jest dzisiaj nowoczesne”. „Bo Śląsk ma mocne naprawdę zaplecze intelektualne i trzeba w końcu zacząć z tego korzystać” - zaznaczył Kaczyński przekonując przy tym, że pod kątem procesu reindustrializacji należy zacząć przebudowywać szkolnictwo.

B. premier wskazał, że chodzi o zapewnienie Polakom, mieszkańcom tej ziemi, dobrej przyszłości, „by mogli pracować i dobrze żyć”. Jak mówił, siła i znaczenie i Śląska, i Polski musi zaczynać się od siły rodzin, których nie będzie bez pracy, a pracy nie będzie bez przemysłu i gospodarczego postępu. „W przeciwnym razie będziemy skazani na rolę dostarczyciela taniej siły, a na to w żadnym wypadku nie możemy się zgodzić. Na to zgadza się ten rząd” - ocenił lider PiS.

Zaapelował przy tym o pracę, budowę „od dołu - od samorządu”, bez czego, jak mówił, plan PiS nie będzie możliwy. Wezwał do odwoływania się do historii i wartości, a także do budowania wokół nich skonsolidowanej wspólnoty ideowej, wokół której skupiały się wszystkie społeczeństwa, jakie w ostatnich dziesięcioleciach odnosiły sukcesy. Jedną z podstaw takiej wspólnoty – mówił – może być najnowsza historia.

Prezes PiS zaznaczył, że po 13 grudnia 1981 r. Ślązacy „potrafili upomnieć się o swoje prawa – za wysoką cenę”. „Jeśli dojdziemy do władzy, to ci wszyscy, którzy bronili kopalni Wujek i innych kopalni, zostaną kombatantami. Rodziny tych, którzy zapłacili życiem czy kalectwem za tę obronę, zostaną potraktowane tak, jak już dawno powinny zostać potraktowane” - zadeklarował b. premier.

Kaczyński po raz kolejny odniósł się też w Katowicach do piątkowych uzgodnień szczytu Brukseli ws. polityki klimatycznej UE. Jak przekonywał, do tej pory polityka unijna zmierzała do zmniejszania różnicy między państwami Wspólnoty, a ustalenia szczytu idą w odwrotnym kierunku – prowadząc do utrudnienia rozwoju Polski. Prezes PiS podkreślił, że polskie weto otworzyłoby pole do dalszych negocjacji. „Negocjacji, dzięki którym powinniśmy uzyskać to, co nam się należy, tzn. wyłączenie z tych zasad” - zaznaczył.

Zadeklarował, że jeśli zbliżający się cykl wyborów zakończy się sukcesem jego partii, zrobi ona wszystko, by zmienić decyzję szczytu ws. polityki klimatycznej. „Świętym obowiązkiem Polski jest to zatrzymać, a gdy zatrzymanie jest niemożliwe, jeżeli chodzi o całą Unię, to przynajmniej stworzyć taką sytuację, kiedy nie dotyczy to Polski. A to Polski dotyczy w szczególności, a w Polsce najbardziej Śląska” - wskazał Kaczyński.

Element programu PiS dla regionu przedstawiła senator Izabela Kloc. Jak akcentowała, kluczową dziś rolę dla rozwoju gospodarczego ma pieniądz – jego dostępność i cena. „Mamy do czynienia dziś z pieniądzem toksycznym, odsetkowym. Żyły gospodarki są dziś w rękach kapitału zewnętrznego. Skutkiem jest, że pieniądz dzisiaj w Polsce jest drogi dla państwa, dla gmin, dla przedsiębiorstw i indywidualnych konsumentów” - diagnozowała Kloc. „Pieniądz szerokimi strumieniami wypływa z naszej gospodarki. My, Polacy, stajemy się coraz biedniejsi – mówiła.

Jak przekonywała, program PiS dla woj. śląskiego, pod hasłem „Przedsiębiorczość i samorządność”, ma uzdrowić lokalną gospodarkę. Środkami mają być m.in. wyznaczenie strategicznych branż dla każdej gminy, tworzenie odpowiadających im lokalnych stref badań i rozwoju, pomoc przy rozpoczynaniu działalności w tych branżach, a także pomoc dla lokalnych przedsiębiorstw mających kłopoty (Kloc obiecała m.in., że jeśli PiS wygra wybory, na katowicką ul. Mickiewicza wróci zakład kapeluszniczy, który istniał tam od 1947 r.).

Senator przypomniała też o zapowiedzi PiS wpompowania w gospodarkę całego kraju biliona złotych. Mówiła: o tworzeniu samorządowych galerii handlowych tylko dla lokalnych przedsiębiorców, o oddłużaniu samorządów i tworzeniu komunalnych banków miejskich, o wprowadzeniu do prawa lokalnego „oceny oddziaływania na rozwój” czy o koncentracji na rozwoju dzielnic i sołectw. Zapowiadała lokalne centra kulturalne, poprawę bezpieczeństwa i komunikacji, a także inicjowanie fundacji na rzecz rozwoju miast i gmin, które mogłyby korzystać z 1 proc. z podatków.

Podczas śląskiej konwencji PiS przedstawiono też m.in. liderów list do Sejmiku Woj. Śląskiego z poszczególnych okręgów. W okręgu bielskim będzie to Andrzej Kamiński, w katowickim Bożena Borys-Szopa, w rybnickim Tadeusz Gruszka, w gliwickim Zbigniew Przedpełski, w chorzowskim Bronisław Korfanty, w częstochowskim Ryszard Majer, a w sosnowieckim - Michał Wójcik.

W Bielsku-Białej kandydatem PiS na prezydenta będzie Przemysław Drabek, w Katowicach Andrzej Sośnierz, w Rybniku Adam Fudali, w Gliwicach Jarosław Wieczorek, w Chorzowie Bronisław Korfanty, w Częstochowie Artur Warzocha, a w Sosnowcu - Michał Potoczny.(PAP)