Założenie projektu przedstawiono podczas seminarium zorganizowanego w środę w Instytucie Spraw Publicznych.
Przedsiębiorstwa społeczne to podmioty gospodarcze, które powinny przynosić dochód, ale nie koncentrują się na maksymalizacji zysku, bo ich celem są przede wszystkim korzyści społeczne, np. dostarczanie dobrej jakości usług publicznych, działania na rzecz rozwoju lokalnego czy przywracanie godności i niezależności ekonomicznej ludziom wykluczonym społecznie.
 

Przedsiębiorstwami społecznymi są np. Pensjonat i Restauracja "U Pana Cogito" w Krakowie zatrudniające osoby po kryzysach psychicznych, m.in. chorych na schizofrenię, Wspólnota "Chleb Życia", która prowadzi manufakturę produkującą domowe przetwory, gdzie pracują osoby zagrożone wykluczeniem społecznym. To także Stowarzyszenie "Niepełnosprawni dla Środowiska EKON", zajmujące się segregowaniem odpadów, czy Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Gminy Bałtów "Bałt" prowadzące m.in. Park Jurajski.

Przedsiębiorczość społeczna nie doczekała się dotychczas jednoznacznego umocowania w polskim prawie, różne podmioty funkcjonują w różnych formach - np. jako spółdzielnie socjalne, Zakłady Aktywizacji Zawodowej, Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych, spółki pożytku publicznego i w oparciu o różne akty prawne.

Obecnie trwają prace nad ustawą o przedsiębiorczości społecznej. Wstępny projekt przygotował zespół ds. rozwiązań systemowych w zakresie ekonomii społecznej powołany przez premiera Donalda Tuska. "Projekt przede wszystkim definiuje pojęcie przedsiębiorstwa społecznego i określa warunki, jakie trzeba spełnić, by starać się o ten status" - powiedział Tomasz Schimanek z Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce, członek grupy, która pracowała nad projektem.

Projekt przewiduje liczne ułatwienia dla przedsiębiorców społecznych, m.in. zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych, niższe podatki od nieruchomości. "Te uprawnienia zostały w projekcie jedynie zarysowane kierunkowo, zdajemy sobie sprawę, że to będzie najtrudniejszy element negocjacji, zwłaszcza z Ministerstwem Finansów" - zaznaczył Schimanek. 
Jak dodał, przewidziano też pewne ograniczenia dla przedsiębiorców społecznych: co najmniej 10 proc. dochodu będą musieli przekazywać na zadania pożytku publicznego realizowane na rzecz społeczności lokalnej, wynagrodzenia pracowników nie mogą przekraczać trzykrotności przeciętnej pensji w sektorze przedsiębiorstw. Działalność podmiotów ekonomii społecznej kontrolować ma Izba Przedsiębiorców Społecznych.

"Przedsiębiorstwo społeczne jest ważnym elementem gry gospodarczo-społecznej, ale warto zastanowić się nad bilansem korzyści dla społeczeństwa i przywilejów, jakie nadajemy przedsiębiorcom społecznym" - mówił Piotr Sarnecki z PKPP Lewiatan. W jego opinii przywileje powinny być proporcjonalne do korzyści społecznych i ograniczone do tych, które leżą w gestii władz lokalnych - w zamian za działalność na rzecz lokalnej społeczności (np. zwolnienie z podatków gruntowych, rolnych, leśnych). Jego zdaniem istnieje też obawa, że normalne przedsiębiorstwa będą "uciekać" w taką formę, aby zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku, korzystając z przywilejów przysługującym przedsiębiorcom społecznym, dlatego kryteria powinny być na tyle szczegółowo określone, by zminimalizować ryzyko takich nadużyć.

W opinii Norberta Pruszanowskiego ze Związku Rzemiosła Polskiego projektowana ustawa powołuje kolejną formę prawną, nie wprowadzając nowych rozwiązań, ani nie porządkując istniejących już unormowań w tej dziedzinie. Zdaniem ZRP tworzenie nowych aktów prawnych mija się z celem, wystarczy uaktualnić już istniejące. Jak podkreślił Schimanek, projekt jest traktowany jako wersja robocza i wciąż jest konsultowany z zainteresowanymi stronami.

Agata Kwiatkowska (PAP)