Projekt ustawy o repatriacji został przygotowany przez Wspólnotę Polską przy udziale m.in. Związku Repatriantów RP. Pilotował go były prezes Wspólnoty Maciej Płażyński, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem; zbieranie podpisów koordynował potem jego syn - Jakub Płażyński.

 

Sejm już raz rozpatrywał ten projekt, nie zdążył jednak go uchwalić. Został skierowany do komisji, te jednak nie skończyły prac przed końcem kadencji. Ponieważ inicjatywy obywatelskie, które nie zostały uchwalone w trakcie tej kadencji Sejmu, w której zostały wniesione, są ponownie rozpatrywane przez Sejm następnej kadencji - posłowie zajmą się projektem na najbliższym posiedzeniu.

 

Celem projektu jest przyspieszenie repatriacji Polaków ze Wschodu. W bazie danych osób ubiegających się o repatriację RODAK zarejestrowanych jest 2,5 tys. osób, które - mimo obietnicy otrzymania wizy - nie mogą osiedlić się w Polsce, gdyż nie wyznaczono dla nich lokali mieszkalnych.

 

Zgodnie z obecną ustawą repatriacyjną z 2001 r. za zapewnienie repatriantom mieszkań odpowiedzialne są gminy. W projekcie zapisano, że odpowiadać za to będzie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które będzie musiało zapewnić lokal mieszkalny na okres nie krótszy niż 24 miesiące od momentu otrzymania przyrzeczenia wizy repatriacyjnej.

 

Zdaniem autorów projektu biedniejsze gminy nie mają środków na to, by przyjmować repatriantów, dlatego to na państwie powinien spoczywać obowiązek finansowania repatriacji. W ich opinii kwota kilkudziesięciu milionów rocznie, którą trzeba na to przeznaczyć, jest w skali budżetu państwa znikoma, a pozwoli zamknąć sprawę repatriacji w ciągu kilku lat.

 

W projekcie zawarto również regulacje dotyczące zasad aktywizacji zawodowej repatriantów i udzielania im pomocy przez starostów m.in. przez utworzenie stanowiska pracy, przeszkolenie repatrianta oraz zwrot części kosztów na podnoszenie kwalifikacji. Przewidziano także świadczenia dla repatrianta (1 tys. 175 zł miesięcznie) na pokrycie kosztów utrzymania w ciągu trzech pierwszych lat po przybyciu do Polski.

 

W myśl projektu powołana ma zostać Rada ds. Repatriacji, której celem będzie m.in. monitorowanie realizacji ustawy oraz współpraca z instytucjami krajowymi i zagranicznymi w sprawach związanych z repatriacją. W skład Rady ma wchodzić sześć osób powoływanych przez premiera na pięcioletnią kadencję.

 

Projekt reguluje także nadawanie obywatelstwa polskiego małżonkowi repatrianta - na jego wniosek.

 

Zgodnie z szacunkami przedstawicieli Związku Repatriantów RP na nowych zapisach mogłoby skorzystać 15-20 tys. osób zamieszkałych m.in. w Kazachstanie.

 

W poprzedniej kadencji projekt ustawy o repatriacji zaproponował Sejmowi także Senat. Jednak posłowie nie ukończyli nad nim prac, zatem - jeśli parlament chciałby je kontynuować - projekt będzie musiał ponownie zostać wniesiony do Sejmu.

 

Był on realizacją orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2003 r., który wskazał na potrzebę unormowania trybu stwierdzania pochodzenia polskiego.

 

Projekt przewidywał poszerzenie kręgu uprawnionych do repatriacji. Obecnie za repatrianta może zostać uznana osoba, która jeszcze przed wejściem w życie ustawy o repatriacji mieszkała na terytorium: Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kazachstanu, Kirgizji, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu albo azjatyckiej części Rosji. Z grona tych, którzy mogą ubiegać się o repatriację, przepisy wykluczają więc Polaków m.in. z Białorusi, Litwy i Ukrainy. W projekcie zaproponowano rezygnację z tego ograniczenia.

 

Projektowana nowela miała też zachęcić gminy do zapewniania repatriantom mieszkań - zaproponowano rezygnację z dotacji celowej i wprowadzenie w to miejsce tzw. opłaty z budżetu państwa. Gmina, która zobowiązała się do zapewnienia mieszkania repatriantowi i członkom jego najbliższej rodziny oraz zawarła umowę nadającą im tytuł prawny do mieszkania na czas nieokreślony, dostawałaby z budżetu państwa po 40 tys. zł na repatrianta i każdego członka jego najbliższej rodziny.

 

Od 2001 r. do Polski w ramach repatriacji przyjechało ok. 4 tys. osób (ale tylko ok. 500 w ramach repatriacji zorganizowanej przez gminy). W 2001 r. przybyło do Polski około 1 tys. osób, od tamtej pory ich liczba spada. W 2005 było ich - 335, a w 2009 - 214. (PAP)