Podczas drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym przygotowanego przez posłów PO poseł sprawozdawca Arkady Fiedler podkreślił, że wprowadza on do ustawy pojęcie integracja społeczna.

Jak dodał, umożliwi to Radzie Ministrów stworzenie nowego programu romskiego na lata 2014-2020 (Program na rzecz społeczności romskiej w Polsce realizowany w latach 2004-13).

Posłowie oraz wiceminister administracji i cyfryzacji Stanisław Huskowski przekonywali, że wprowadzanego do ustawy pojęcia "integracja społeczna" nie należy rozumieć jako asymilacji. Wprowadzenie pojęcia "integracja społeczna" do ustawy podczas posiedzenia komisji na początku kwietnia krytykował Ludomir Molitoris z Towarzystwa Słowaków w Polsce.

Aleksandra Trybuś (PO) podkreśliła w debacie, że integracja ma prowadzić do nabycia umiejętności korzystania z praw, usług i możliwości sprawnego funkcjonowania we współczesnym społeczeństwie. "Zachowanie swej odrębności kulturowej przy jednoczesnym wykorzystywaniu możliwości, jakie niesie współczesny świat to wyzwanie dla Romów" - zaznaczyła.

Poparcie dla projektu wyraził także Marek Ast (PiS). "Wielką szkodą dla społeczności romskiej byłoby, gdyby program romski musiałby zostać przerwany" - zaznaczył. Podkreślił, że asymilacji nie życzą sobie i mniejszości, i polskie państwo. "Duch ustawy zmierza do zachowania tożsamości narodowej, kulturowej mniejszości funkcjonujących w Polsce" - dodał.

Projekt poparli w imieniu swoich klubów także Zofia Popiołek (TR), Franciszek Stefaniuk (PSL) i Eugeniusz Czykwin (SLD)

Huskowski podkreślił, że przez integrację należy rozumieć zachowanie przez mniejszość swojej odrębności przy umiejętności porozumiewania się z większością. Dodał, że integracja odnosi się także do tego, by większość wykazywała większe zrozumienie dla odrębności mniejszości.

Wiceminister poinformował także, że Komisja Wspólna Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych podjęła decyzję, by podjąć pracę nad nowelizacja ustawy o mniejszościach. Podkreślił, że powołano zespół, które rozpoczął już prace nad nowelą ustawy; w czwartek zespół ma pracować nad postulatami i wnioskami zgłoszonymi przez mniejszości.

Projekt nowelizacji skrytykował na początku kwietnia Ludomir Molitoris. "Jako mniejszości jesteśmy wystarczająco zintegrowani, chcemy przeżyć, chcemy, by pejzaż kulturowy polski był nie jednorodny, ale różny (...). Ustawa, która ma nas chronić, będzie nakazywać nam się integrować. To zasadnicza sprzeczność z duchem ustawy" - ocenił.

Projekt wprowadza termin "integracji społecznej", którego autorzy nie utożsamiają jednak z asymilacją. Mają to być działania, które "zwiększają partycypację mniejszości w ważnych aspektach życia społecznego, w szczególności takich jak system oświaty, wychowania, rynek pracy, system zabezpieczenia społecznego, warunki bytowe oraz opieka zdrowotna".

Projektowana nowela wzmacnia też kompetencje ministra właściwego ds. mniejszości (obecnie jest to minister administracji i cyfryzacji) "związane z zachowaniem i rozwojem tożsamości kulturowej mniejszości narodowych i etnicznych oraz zachowaniem i rozwojem języka regionalnego, a także ich integracją obywatelską i społeczną".

Autorzy nowelizacji zaznaczają, że choć jest ona adresowana do wszystkich mniejszości, jej beneficjentami mają być głównie Romowie jako jedyna mniejszość etniczna zagrożona wykluczeniem społecznym - bo mimo podejmowanych od lat 90. prób integracji Romów, nadal pozostają oni grupą zmarginalizowaną.

Według danych przedstawionych w analizie Biura Analiz Sejmowych, obecnie w Polsce zamieszkuje od 12,7 tys. (dane narodowego spisu powszechnego) do 35 tys. (dane samych Romów) przedstawicieli mniejszości romskiej. To jedna z czterech żyjących w Polsce mniejszości etnicznych. Pozostałe to mniejszości: karaimska, łemkowska i tatarska. (PAP)