Obowiązująca dotychczas ustawa o gospodarce nieruchomościami wymienia przepisy, na podstawie których wywłaszczano Polaków z ich ziemi w okresie powojennym, ale pominięto w niej art. 47 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości z 1958 r., który widniał na niektórych aktach wywłaszczeniowych. Z tego powodu osoby, które mają w aktach notarialnych dotyczących wywłaszczenia wpisany jako podstawę prawną art. 47, nie mogą odzyskać swoich nieruchomości - w odróżnieniu do osób, które mają w swoich aktach notarialnych wpisane artykuły wymienione w ustawie.

Kwestionowany art. 47 ustawy z marca 1958 r. był osobną przesłanką wywłaszczenia i pozwalał na wywłaszczenie nieruchomości już uprzednio zajętej i wykorzystywanej w jakimś celu, bez uprzedniego przeniesienia własności.

Nowelizacja dostosowuje przepisy do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że obowiązująca ustawa ogranicza prawo osób, które kiedyś wywłaszczono. Orzeczenie Trybunału dotyczyło nieruchomości podlegających Skarbowi Państwa, ale Senat zaproponował, aby zwroty dotyczyły także nieruchomości gminnych.

Posłowie PiS chcieli wyłączenia gmin z obowiązku zwrotu nieruchomości byłym właścicielom. Argumentowali, że konieczne jest wykonanie analiz ws. ewentualnej skali zwrotów nieruchomości przez gminy, gdyż nie wiadomo, jakie straty majątkowe mogą one z tego tytułu ponieść. Poprawka ta została negatywnie zaopiniowana w środę przez sejmowe komisje infrastruktury i samorządu terytorialnego oraz polityki regionalnej.

Wiceminister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Piotr Styczeń mówił PAP w środę, że "zasadne jest zrównanie uprawnień obywateli, których nieruchomości zostały wywłaszczone pod cele publiczne, tak w stosunku do nieruchomości Skarbu Państwa, jak i w stosunku do nieruchomości gminnych. Należy zrównać obywateli wobec prawa niezależnie od tego, który z podmiotów dokonał wywłaszczenia ich nieruchomości". (PAP)

ska/ je/ gma/