Jak poinformowano w biurze prasowym RPO do takiego spotkania prof. Ireny Lipowicz z ministrem Cezarym Grabarczykiem może dojść w przyszłym tygodniu. Rzeczniczka ministra sprawiedliwości Patrycja Loose potwierdziła, że spotkanie jest planowane.
Czytaj: Będzie kolejny wniosek o ułaskawienie Agatowskiego>>>

Według Lipowicz osób, które są osadzone w więzieniach, a nie potrafią ocenić swoich czynów, jest ponad dwieście. "Zwróciłam się do ministerstwa sprawiedliwości, by dokonać przeglądu każdej z tych spraw, bo mogą to być sytuacje, w których osadzony jest na poziomie intelektualnym 3-letniego dziecka, a trafił do więzienia na przykład za obrażanie pracownika MOPS-u lub za inną drobną sprawę" - powiedziała. Zaznaczyła, że w wielu przypadkach dyrektorzy zakładów karnych sami zgłaszają takie sytuacje jako najbardziej bulwersujące, a sędziowie nie potrafili dostrzec, że taka osoba nie jest zdolna do ponoszenia winy, bo nie jest w stanie rozeznać skutków swojego działania.

Rzecznik powiedziała, że o taki przegląd apelowała do poprzedniego ministra, ale nie doczekała się pozytywnej odpowiedzi.

"Jestem przed spotkaniem z ministrem Grabarczykiem i zważywszy na jego różne wypowiedzi przy przejmowaniu urzędu mam bardzo dużą nadzieję, że wreszcie takiego przeglądu dokonamy i zastanowimy się nad każdym indywidualnym przypadkiem" - powiedziała.

Zaznaczyła, że choć polski rzecznik ma duże uprawnienia, bez pomocy resortu sprawiedliwości w takich sprawach niewiele może zrobić. "Muszę dotrzeć do akt sprawy, a są to osoby, które nie złożyły do mnie skargi i nie są w stanie tego zrobić. Pewnie nie wiedzą, że jest taki urząd jak Rzecznik Praw Obywatelskich. Nie jestem więc w stanie im pomóc" - dodała.

Lipowicz poprosiła Służbę Więzienną o dane dot. osadzonych, którzy nie potrafią ocenić swoich czynów po nagłośnieniu w mediach przypadku Radka Agatowskiego - 26-latka o psychice kilkuletniego dziecka, który trafił do więzienia w związku z siedmioma prawomocnymi wyrokami o kradzieże. "Tknięta przeczuciem, że może mamy więcej Radków Agatowskich w więzieniach, zwróciłam się do Służby Więziennej o takie dane i w atmosferze dobrej współpracy otrzymałam je" - mówiła wówczas Lipowicz.

Jak podkreślała, w całym problemie nie chodzi o osoby psychicznie chore, tylko niepełnosprawne intelektualnie, które nie są w stanie zdać sobie sprawy ze skutków swego postępowania. (PAP)