Chodzi o karę, jaką Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył na przewoźnika w 2009 r., po skargach firm spedycyjnych i logistycznych, będących kontrahentami PKP Cargo. Urząd uznał wówczas, że PKP Cargo dyskryminowało niektórych swoich kontrahentów, uniemożliwiając tym, których uznał za swoich konkurentów, zawieranie umów specjalnych. Umowy takie miały o wiele korzystniejsze warunki.

PKP Cargo odwołało się od tej decyzji, ale zarówno sąd pierwszej, jak i drugiej instancji oddaliły kolejno odwołanie i apelację. Spółka zapłaciła wówczas wielomilionową karę, ale złożyła jednocześnie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. W skardze spółka odniosła się nie tylko do ustawy o ochronie konkurencji i konsumenta, ale i przepisów proceduralnych. Argumentowała, że prezes UOKiK dołączył do swojej decyzji tabelę ilustrującą udziały w rynku poszczególnych spółek przewozowych i wartość przewozów, ale na wniosek konkurentów tabela ta została utajniona i nie została udostępniona PKP Cargo.

Na początku października br. Sąd Najwyższy orzekł, że UOKiK nie mógł dołączyć do decyzji niejawnego załącznika, którego potem nie udostępnił ukaranej spółce. Unieważnił praktycznie całe postępowanie sądowe - uchylił orzeczenia sądów I i II instancji i nakazał ponowne rozpatrzenie całej sprawy.

To nie jedyna kara nałożona przez UOKiK na PKP Cargo. W styczniu br. urząd nałożył na przewoźnika 16,5 mln zł kary za to, że bez uzasadnionej przyczyny odmówił świadczenia usług na rzecz spółki Majkoltrans w obrębie trzech stacji w województwie dolnośląskim, zlokalizowanych przy kopalniach kamienia. Natomiast w lipcu zeszłego roku spółka dostała 1,7 mln zł kary za to, że nie wykonała w całości decyzji Prezesa UOKiK z 2004 r.

PKP Cargo to największy kolejowy przewoźnik towarowy w Polsce i drugi po Deutsche Bahn w Unii Europejskiej. Pod koniec października firma zadebiutowała na giełdzie, ale pakiet kontrolny akcji pozostał w rękach PKP SA. (PAP)