W poniedziałek stołeczny ratusz poinformował, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wystąpiła do ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego

Ziobro pytany na konferencji prasowej dotyczącej dwulecia rządu, czy poprze ten wniosek, odpowiedział, że jeśli pismo wpłynie, wówczas zostanie mu nadany bieg. "Zapoznam się z argumentami i wtedy zajmę wobec niego stanowisko, więc chciałbym działać profesjonalnie, nie będę niczego przesądzał, jakie będzie moje stanowisko w tej sprawie" - powiedział.

Czytaj: Policja sprawdza, czy hasła z marszu narodowców naruszyły prawo>>

Jak dodał, zastanawiające jest, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie występowała wcześniej z podobnymi wnioskami wobec organizacji "radykalnej lewicy", które zdaniem Ziobry "zachowywały się często w sposób agresywny na ulicach Warszawy"

"Tutaj aktywności Hanny Gronkiewicz-Waltz nie ma. Uważam, że byłoby rzeczą najgorszą z możliwych, gdybyśmy stosowali podwójne standardy wobec kogokolwiek. Wszyscy obywatele są równi wobec prawa, ale też wszystkie organizacje społeczne czy po prawej czy po lewej stronie sceny politycznej też muszą być traktowane tak samo" - powiedział minister sprawiedliwości.

Ziobro ironizował też, że jest "rad", że prezydent Warszawy przejmuje się "standardami prawa", które obowiązują w Polsce.

"Przez całe lata Hanna Gronkiewicz-Waltz miała w głębokim poważaniu, nie chcę powiedzieć w nosie, prawo, które było łamane przez jej urzędników, pod jej okiem ze szkodą dla tysięcy mieszkańców Warszawy, więc ta wrażliwość Hanny Gronkiewicz-Waltz na obowiązujące w Polsce prawo zawsze jest godną uwagi i zadowalającą zmianą w funkcjonowaniu prezydenta miasta Warszawy" - mówił minister sprawiedliwości. (PAP)

autor: Mateusz Roszak, Marcin Jabłoński