Eksperci podkreślali, że dziecko niesłyszące - podobnie jak dzieci z innymi rodzajami niepełnosprawności - jest bardziej narażone na odrzucenie rodzicielskie niż dzieci w pełni zdrowe.

Dr hab. Dorota Podgórska-Jachnik z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy zwróciła uwagę, że nie jest łatwo adoptować niesłyszące dziecko. Tłumaczyła, że z uszkodzenia słuchu wynikają specyficzne potrzeby rozwojowe, którym powinni sprostać nowi opiekunowie. Chodzi przede wszystkim o sposób komunikacji z osobą niesłyszącą, ale także o psychospołeczne i kulturowe aspektów głuchoty, których nieznajomość może stanowić zagrożenie rozwojowe u dziecka.

Zdaniem Podgórskiej-Jachnik, wiedza w społeczeństwie o głuchocie jest niewielka, nawet wśród pedagogów w szkole. Jak mówiła, "instytucje, które przygotowują do adopcji, mogą też nie być w pełni świadome problemu oraz tego jak przygotować rodzica i dziecko".

Zaznaczyła, że problemem jest też brak wsparcia dla osób wychowujących niesłyszące dziecko. "Od moich znajomych, którzy wychowują dziecko głuche, bardzo często słyszałam, że w swoich problemach są bardzo często osamotnieni" - przyznała Podgórska-Jachnik.

Ekspertka zwróciła również uwagę na potrzebę wsparcia rodzin biologicznych dziecka z uszkodzonym słuchem, by nie musiało dochodzić do adopcji. Mówiła m.in. o wprowadzeniu tzw. asystenta rodziny, który miałby pomagać w rozwiązywaniu codziennych problemów.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że opieka zastępcza nad dzieckiem niesłyszącym to podwyższony próg wymagań i większa trudność w znalezieniu kandydatów na rodziców adopcyjnych lub rodzinę zastępczą. W przypadku dzieci z niepełnosprawnością częściej niż w przypadku innych dzieci w grę wchodzą mniej typowe rozwiązania, takie jak adopcja zagraniczna czy przyznanie opieki osobie samotnej – głównie samotnej matce.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk w liście do uczestników konferencji poinformował o przygotowywanym w resorcie badaniu, w którym mają się znaleźć szczegółowe dane dotyczące m.in. dzieci z niepełnosprawnością umieszczonych w pieczy zastępczej, oraz dane na temat kandydatów na rodziny zastępcze i rodziny adopcyjne, którzy mają orzeczenie o niepełnosprawności.

Podgórska-Jachnik zaznaczyła, że jest to bardzo ważna zapowiedź, ponieważ brakuje informacji dotyczących m.in. liczby odmów rodzicom z uszkodzonym słuchem.

W dalszej części listu Marczuk odniósł się do kwestii adopcji zagranicznych. Przywołał dane resortu, z których wynika, że w 2016 r. - 24 proc. dzieci, które trafiły do rodzin za granicą miało orzeczenie o niepełnosprawności. Najwięcej z nich trafiło do Włoch i Stanów Zjednoczonych.(PAP)

autor: Karolina Kropiwiec