Rozpoznając apelację w sprawie o usiłowanie zabójstwa, Sąd Apelacyjny w Lublinie nie podzielił twierdzeń obrońcy oskarżonej co do tego, że miała ona usiłować zabójstwa swojego męża w stanie tzw. afektu.

Istota problemu

Postawiony przez obrońcę oskarżonej zarzut dotyczył kwalifikacji prawnej czynu, którego dopuściła się oskarżona. Przyjęcie bowiem przez sąd, że oskarżona miała zaatakować swojego męża w stanie tzw. afektu, a więc w momencie bardzo silnego wzburzenia, mogłoby pozwolić na jej łagodniejsze potraktowanie.

Typy zbrodni

Sprawca "zwykłego" zabójstwa (art. 148 § 1 k.k.) podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. Natomiast zgodnie z art. 148 § 4 k.k., kto zabija człowieka pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Tym samym, przypisanie sprawcy działania w warunkach afektu pozwala na wydanie łagodniejszego wyroku.

Ustalenia sądów

Sądy obu instancji zgodnie przyjęły, że oskarżona dźgnęła swojego męża nożem, przez co godziła się na zabicie go. Zaatakowany mężczyzna nie zmarł, gdyż udzielono mu pomocy medycznej. Oskarżona została skazana na karę 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Łagodne potraktowanie przez sądy oskarżonej było związane z faktem, iż popełniła ona przestępstwo mając w stopniu znacznym ograniczoną zdolność do pokierowania swoim postępowaniem. Sądy zastosowały również instytucję nadzwyczajnego złagodzenia kary, co pozwoliło na wymierzenie oskarżonej kary poniżej dolnej granicy zagrożenia ustawowego (8 lat pozbawienia wolności).

"Silne wzburzenie"

Sąd Apelacyjny w Lublinie podkreślił, że osoba pozostająca pod wpływem afektu przestaje kontrolować swoje zachowanie z uwagi na doznane przeżycia psychiczne. "Silne wzburzenie" ma miejsce, jeśli przeżywany przez sprawcę proces emocjonalny, wynikły ze szczególnej sytuacji motywacyjnej, ogranicza działalność jego rozumu (intelektu). Tym samym afekt fizjologiczny (wzburzenie) jest na tyle znaczny, że powoduje wytrącenie psychiki zdrowego człowieka ze stanu równowagi. W konsekwencji powoduje on, że sfera emocjonalna sprawcy zaczyna dominować nad jego rozumem. Sąd odwoławczy podniósł, że osoba działająca w stanie silnego wzburzenia nie kieruje się już "rozumem", ale tylko odczuciami, których nie może pohamować.

Kiedy ma miejsce afekt?

Sąd Apelacyjny zauważył, że okolicznościami uzasadniającymi stan silnego zburzenia są takie sytuacje, w których sprawca działa w porywie uczuciowym, burzącym jego równowagę psychiczną. Zazwyczaj tego rodzaju działanie sprawcy stanowi reakcję na ciężką krzywdę ze strony osoby, na życie której się targa. Jednocześnie w ocenie Sądu Apelacyjnego, "silne wzburzenie usprawiedliwione okolicznościami" to takie działanie sprawcy, które może zasługiwać na zrozumienie z punktu widzenia zasad moralnych, o ile jest ono współmierne do wywołującej je przyczyny, pochodzącej od pokrzywdzonego, którego zachowanie wywołało silne emocje.

LEX Navigator Postępowanie Karne>>>

Nie było zbrodni w afekcie

Zdaniem Sądu Apelacyjnego oskarżona nie działała w stanie afektu atakując swojego męża nożem. Sądy zwróciły uwagę, że oskarżona była ofiarą przemocy domowej. W dniu zdarzenia małżonkowie sprzeczali się, doszło między nimi do szarpaniny. Bezpośrednio przed tym jak oskarżona użyła noża, jej mąż nie dopuścił się jednak wobec niej żadnych aktów przemocy fizycznej. Do zdarzenia doszło natomiast pod wpływem alkoholu. W ocenie Sądu odwoławczego atak oskarżonej nie stanowił więc uzasadnionej, czy usprawiedliwionej reakcji na niewłaściwe zachowanie jej męża. Sąd Apelacyjny przyjął bowiem, że zachowanie oskarżonej polegające na zaatakowaniu przez nią męża nożem wynikało z "niewłaściwej" oceny sytuacji, spowodowanej odurzeniem alkoholowym. Innymi słowy, zachowanie skazanej nie można uznać za działanie w afekcie, skoro nie stanowiło ono niejako "usprawiedliwionej odpowiedzi" na zachowania jej męża.

Wyrok utrzymany w mocy

Reasumując, sąd odwoławczy wskazał, że w sprawie nie można było zastosować wobec oskarżonej łagodniejszej kwalifikacji prawnej, o jakiej mowa w art. 148 § 4 k.k. Z tego względu Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając wniesioną apelację za oczywiście bezzasadną.

Tak orzekł Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 18 lutego 2015 r. w sprawie II AKa 8/15, LEX nr 1665817.

LEX nr 1665817.