Proces o podział kamienicy przy ul Floriańskiej w Krakowie trwa już  23 lata i prawdopodobnie przedłuży się o następne dwa. Spór toczy się o dział spadku po dziadkach między Jagną S. , Maciejem S. i Małgorzatą B. i jej rodziną. 
Posiadanie ponad udział
Udział Jagny S. I Macieja S. we współwłasności wynosił 75 proc., natomiast udział Małgorzaty B i jej ojca – 25 proc.  Jagna S. zajmuje sklep spożywczy o powierzchni ok. 90 m kwadratowych, Maciej S. prowadzi sklep o pow. 26 m kwadratowych w spornej kamienicy. Pozostała część kamienicy była w posiadaniu Małgorzaty B. i Józefa B. Jednak zajmowała ona niemal ¾ powierzchni z 918 m nieruchomości, czyli znaczenie więcej niż wynosi jej udział. Problem działu się skomplikował, gdy przyszedł administracyjny nakaz rozbiórki części oficyny, która zdaniem władz administracyjnych miasta groziła zawaleniem. Państwo S. dokonali wyburzenia starej oficyny, jednak zgody współwłaścicieli na tę operację nie uzyskali. Spór toczy się także o rozliczenie się za korzystanie z rzeczy między współwłaścicielami i zwrot nakładów.
Sprawa kilka razy była rozpatrywana przez sąd II instancji. Musiano ją przenieść do Kielc, gdyż w Krakowie żaden skład sędziowski nie mógł być bezstronny. W ostatnim wyroku sąd nakazał Jagnie. i Witoldowi S. dopłacić Małgorzacie B. i jej ojcu 1 mln 700 tys. zł. Natomiast w I instancji wyrok był zupełnie odmienny – to Małgorzata B. miała spłacić pozostałych współwłaścicieli, a na ich rzecz zasądzono 4 mln złotych.
Adwokat Małgorzaty B., który wniósł kasację, prof. UJ Andrzej Kubas dowodził, że sąd II instancji oparł swoje rozstrzygnięcie na błędnej podstawie prawnej. – Nie można stosować art.206 i art.207 kc , gdyż mowa w nich jest o pożytkach płynących z korzystania z rzeczy przez współwłaścicieli. W tym wypadku należy zastosować art. 405 kc mówiący o bezpodstawnym wzbogaceniu obowiązku zwrotu korzyści z bezprawnego władania rzeczą.
Współwłaściciele zarządzają zgodnie
SN nie przyjął tej argumentacji za słuszną. Orzekł 14 października br, że podstawą prawną rozstrzygania w tym sporze jest art.206 kc , w związku z art.224 i art.618 kpc. ( roszczenia muszą być określone co do wysokości) i uchylił zaskarżone postanowienie Sądu Okręgowego w Kielcach. - Sąd powinien określić komu, jakie lokale przyznaje – stwierdził sędzia sprawozdawca Marek Machnij i orzec o roszczeniach zgłoszonych później. Ponadto sąd okręgowy powinien też określić zmniejszenie wartości substancji działu. SN uznał, że nie zachodzi tu odpowiedzialność deliktową między współwłaścicielami za wyburzenie oficyny ( ale stosuje się art.200 -205 kc – zarząd nieruchomością wspólną).
- Z wyroku SN wynika,  że to co zrobiły sądy przez 23 lata jest błędne i należy od początku prowadzić sprawę – twierdzi adwokat strony pozwanej Krzysztof Goszczyński. – SN utrzymał jedynie podział współwłasności, natomiast wszystkie roszczenia nie dotyczące podziału są albo zasądzone z urzędu, co jest bezprawne, albo zostały źle rozliczone.
Sąd rejonowy nie podołał
Kwesta najbardziej sporna – rozliczenie pożytków – została wyjaśniona. SN nakazał zastosować art. 206 kc w związku z art. 224 kc.  – za nadwyżkę zajmowaną poza zajmowany udział . Natomiast kwestia wartości tych udziałów we współwłasności będzie przedmiotem nowego postępowania apelacyjnego.  Tyle, że roszczenie musi być skonkretyzowane przez współwłaścicieli.
Roszczenia o dział spadku i zniesienie współwłasności nie powinny być rozpatrywane przez sąd rejonowy w postępowaniu nieprocesowym. - To jest wada kodeksu postępowania cywilnego – art.618 kpc. Mówi on, że „w postępowaniu o zniesienie współwłasności sąd rozstrzyga także spory o prawo żądania zniesienia współwłasności i o prawo własności, jak również wzajemne roszczenia współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy”. Te sprawy powinny być w gestii sądów okręgowych – twierdzi adwokat Goszczyński. Błędny jest też przepis mówiący o łącznym rozpatrywaniu kwestii określenia udziałów i roszczeniami wynikającymi z podziału nieruchomości. Od lata wszyscy się z tym problemem borykają, a nikt nie usiłuje naprawiać. Dlatego procesy trwają po 20 lat. 
Sygnatura akt III CSK 288/10