Po prawie pięciu godzinach debaty zakończyło się we wtorek drugie czytanie projektu budżetu na przyszły rok. W środę rano sejmowa komisja finansów rozpatrzy zgłoszone przez posłów poprawki, a w nocy ze środy na czwartek, podczas kolejnego posiedzenia Sejmu ma dojść do głosowania nad ustawą.

Szefowa komisji Krystyna Skowrońska (PO) przedstawiając dotychczasowy przebieg prac nad projektem zapewniała posłów, że budżet oparty został na ostrożnych założeniach makroekonomicznych, a jego celem będzie m.in. ochrona najuboższych grup społecznych. Wskazała, że rząd przyjął, iż w 2015 r. PKB wzrośnie o 3,4 proc., założono też stosunkowo niską inflację w wysokości 1,2 proc. Zdaniem Skowrońskiej realizacja założeń budżetowych będzie prowadzić do poprawy w sektorze finansów publicznych i spadku deficytu tego sektora poniżej 2,8 proc. PKB. Posłanka zapewniła, że kontynuowana będzie polityka prorodzinna rządu, wskazując m.in. na uchwalone w tym roku zwiększenie ulg podatkowych na dzieci, czy przewidzianą w 2015 r. waloryzację emerytur i rent o kwotę nie niższą niż 36 zł.

Zobacz: Projekt budżetu na 2015 r. oparty na ostrożnych założeniach makroekonomicznych >>

Bezwarunkowe poparcie dla ustawy zadeklarowali posłowie koalicji rządowej. Według Pawła Arndta z PO budżet na 2015 rok jest oszczędny, ale jednocześnie nie hamuje potencjału naszej gospodarki; uwzględnia wszystkie uwarunkowania makroekonomiczne i zapewnia stabilność finansów publicznych. Dzięki jego realizacji - zdaniem posła - Polska będzie mogła wyjść z procedury nadmiernego deficytu. Arndt zapowiedział złożenie kilku prawek, ale nie poinformował o ich treści.

Arndtowi wtórowała Genowefa Tokarska z PSL. Jej zdaniem projekt budżetu jest realny, prospołeczny i prorozwojowy. Przekonywała, że zarówno dochody, jak i wydatki zaplanowane na 2015 r. są racjonalne i opierają się na oszczędnym gospodarowaniu środkami publicznymi. Tokarska złożyła poprawki, które przewidują utworzenie rezerwy celowej w wysokości 16 mln zł na budowę muzeum Jana Pawła II w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie oraz dofinansowanie kwotą 10 mln zł Polskiej Agencji Kosmicznej.

Zobacz: PSL złożył dwie poprawki do budżetu na 2015 rok >>

O warunkowym poparciu dla budżetu mówił poseł Twojego Ruchu Sławomir Kopyciński. Według niego projekt jest odpowiedzialny i wiarygodny, to "budżet na miarę naszych możliwości". Kopyciński przedstawił poprawkę, zgodnie z którą kwota 118 mln 230 tys. zł, zapisana na Fundusz Kościelny, zostałaby przeznaczona na utworzenie nowej rezerwy celowej pod nazwą: "Finansowanie działalności Kościoła katolickiego". Poseł poinformował, że od poparcia tej poprawki przez Sejm jego klub uzależnia udzielenie poparcia dla całej ustawy.

Podobny warunek postawił Ryszard Zbrzyzny z SLD. Powiedział, że zgłoszone przez niego poprawki (poseł ich nie omówił) będą testem, czy koalicja rządząca chce prowadzić dialog społeczny z opozycją, czy też nie. O samym projekcie Zbrzyzny wypowiadał się krytycznie - według niego brakuje w nim reform i odpowiednich nakładów na innowacje. Zdaniem posła zasadne byłoby zawarcie "paktu cywilizacyjnego", w którym państwo zobowiązałoby się do wydawania 2 proc. PKB na naukę, badania i innowacje.

Brak wsparcia rozwoju zarzuciła też projektowi Beata Szydło z PiS. Według niej rząd przygotował budżet wyborczy, w którym środki są przejadane, a nie służą wykorzystaniu potencjału rozwojowego Polski. Zapowiedziała, że jej klub będzie głosować przeciw przyjęciu ustawy. Szydło obarczyła koalicję winą za "fiskalizm, rosnące zadłużenie, przerzucanie zadań na samorządy, ponad dwa miliony emigrantów, dwa miliony bezrobotnych i powiększający się z roku na rok obszar biedy. W ocenie posłanki PiS siedmioletni okres rządów obecnej koalicji, to "konsekwentne bicie po kieszeniach polskich rodzin, polskich pracowników, polskich przedsiębiorców", a budżet na 2015 r. podtrzymuje te wszystkie złe tendencje.

Zobacz: PiS przeciw projektowi budżetu na 2015 rok >>

Także SP nie zagłosuje za budżetem na przyszły rok. Poseł Andrzej Romanek ocenił, że przygotowany przez resort finansów projekt zakłada dalsze zadłużanie się Polaków i zahamowanie inwestycji, jest budżetem braku perspektyw. Romanek mówił też o nieudolności rządu w wydawaniu unijnych pieniędzy, zarzucił także rządowi drenowanie spółek Skarbu Państwa.

Propozycji zawartych w ustawie broniła wiceminister finansów Hanna Majszczyk. Odpierała zarzuty, że projekt nie niesie zmian o charakterze rozwojowym. Wskazywała też, że wszelkie działania przedstawione w projekcie, a także założenia uwzględniane przy jego przygotowaniu, znalazły swoje potwierdzenie w opiniach ekspertów.

Przygotowany przez resort finansów projekt budżetu przewiduje, że deficyt w 2015 r. nie powinien przekroczyć 46 mld 80 mln zł. Dochody zaplanowano w wysokości 297 mld 252 mln 925 tys. zł (wobec 277 mld 782,2 mln zł zaplanowanych na br.), a wydatki w kwocie 343 mld 332 mln 925 tys. zł (wobec 325 mld 287,4 mln zł przewidzianych w tym roku).

Rząd po raz kolejny zdecydował się na zamrożenie funduszu płac w sferze budżetowej. Do istotnych dla budżetu i podatników zmian zaliczono zmiany dotyczące ulg podatkowych na dzieci oraz przyjęte zasady waloryzacji świadczeń emerytalnych i rentowych. Ponadto duże znaczenie będą miały nowe zasady odliczania podatku VAT od samochodów osobowych i innych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony oraz innych wydatków związanych z tymi pojazdami. Zmiany te zostały wprowadzone w 2014 r. z tym, że niektóre będą miały zastosowanie od 1 lipca 2015 r. (PAP)

mmu/ son/ malk/