Co do zasady, podatnik-spółka kapitałowa, jest obowiązany do deklarowania i wpłacania należnych podatków. Jeśli tego nie czyni (z różnych przyczyn) organ podatkowy, aby wyegzekwować zadeklarowane podatki, wszczyna postępowanie egzekucyjne. Gdy postępowanie w celu dochodzenia zaległości okaże się bezskuteczne – nie doprowadzi do zaspokojenia należności w pełnej wysokości – organ podatkowy korzysta z instytucji odpowiedzialności osób trzecich, czyli w przypadku zaległości dotyczących spółek kapitałowych wszczyna postępowanie podatkowe wobec członków zarządu, również byłych w zależności od tego, jakiego okresu dotyczy zaległe zobowiązanie. 

Ważne przesłanki odpowiedzialności członka zarządu

Do ustalenia odpowiedzialności członka zarządu konieczne jest nie tylko ustalenie pozytywnych jej przesłanek, czyli bezskuteczności egzekucji zaległości podatkowej oraz powstania zobowiązania w okresie pełnienia przez niego tej funkcji, ale także wykazanie, że nie zachodzą przesłanki wyłączające tę odpowiedzialność. Tymi przesłankami są:

  • niewykazanie przez członka zarządu, że zgłoszono we właściwym czasie (30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości) wniosek o ogłoszenie upadłości spółki lub wszczęto postępowanie układowe lub, że w tym czasie zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne, czy też zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu, albo nie wykazanie braku winy, gdy działania w tych kierunkach nie zostały podjęte,
  • niewskazanie przez członka zarządu mienia spółki umożliwiającego zaspokojenie w znacznej części jej zaległości podatkowych.

Nie jest to nowa instytucja, ale niewątpliwie wykorzystywana przez organy podatkowe, bowiem w sytuacji, gdy spółka nie reguluje swoich zobowiązań, nie posiada odpowiedniego majątku można zaspokoić należności Skarbu Państwa poprzez wyegzekwowanie ich od członków zarządu, którzy solidarnie ze spółką odpowiadają za jej zobowiązania.

Zobacz również: Skarbówka na tropie członków zarządów >>

Decyzja o odpowiedzialności przesądza sprawę

Co istotne, szczególnie w odniesieniu do byłych członków zarządu, ta instytucja może okazać się dokuczliwą, bowiem odpowiadają oni solidarnie ze spółką za zobowiązania określone decyzją wymiarową, na którą nie mieli już wpływu. Zasadniczo bowiem postępowanie i w efekcie końcowym decyzja o odpowiedzialności podatkowej jest odrębną w stosunku do decyzji wymierzającej lub określającej podatek podatnikowi/spółce, co oznacza, że w postępowaniu w sprawie odpowiedzialności osoby trzeciej członek zarządu nie może kwestionować wcześniejszych ustaleń, dokonanych w toku postępowania podatkowego wobec spółki, dotyczących np. podstawy opodatkowania, wysokości podatku, zastosowania ulg. Niestety, nawet gdyby okazało się, że wymiaru dokonano w sposób niewłaściwy, były członek zarządu nie jest stroną, aby wzruszyć decyzję wymiarową. Każda więc osoba będąca członkiem zarządu spółki winna posiadać wiedzę o stanie finansów spółki, bowiem sam fakt bycia członkiem zarządu, jako podstawowa przesłanka powstania odpowiedzialności, jest ustalana w oparciu o obiektywnie istniejące kryteria – „pełnienie funkcji członka zarządu”, co potwierdza orzecznictwo.

 


Od odpowiedzialności trudno się uwolnić

Członek zarządu nie uwalnia się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki z chwilą rezygnacji czy odwołania, co wprost wynika z przepisów regulujących zasady orzekania o odpowiedzialności osób trzecich. Zatem pełniąc tę funkcję musi mieć świadomość o ciążących na spółce zobowiązaniach wobec budżetu, a więc m.in. zadbać, aby podatki były rozliczane we właściwy sposób. Niewątpliwie członek zarządu podejmuje ryzyko decydując się na pełnienie tej funkcji, a zatem winien zachować podwyższoną staranność w prowadzeniu spółki i pamiętać, że nie ma znaczenia, że „faktycznie” nie kierował spółką. Przy czym trzeba przyznać, że niekorzystna decyzja wymiarowa, będąca efektem postępowania, w którym były członek zarządu nie mógł uczestniczyć, nie jest komfortową dla tej osoby. Jednak wpływ na skuteczne działanie organów podatkowych w sprawie orzeczenia odpowiedzialności będzie miała sytuacja finansowa spółki w momencie pełnienia funkcji członka zarządu. Niewątpliwie więc, aby uwolnić się od odpowiedzialności za zobowiązania spółki, to były członek zarządu musi przedstawić dowody wskazujące, że dochował należytej staranności i za jego czasów spółka wywiązywała się ze wszystkich zobowiązań, co nie zawsze jest takie oczywiste.

 


Skarbówka musi działać sprawnie

Dlatego też nie dziwi, że organy podatkowe prowadzą tego typu postępowania. Do ich zadań bowiem należy dbanie o/i zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa, przekładające się na zmniejszanie poziomu zaległości podatkowych. Aby realizować to zadanie, organy podatkowe muszą działać sprawnie, bowiem co do zasady na wydanie decyzji o odpowiedzialności członka zarządu mają pięć lat licząc od końca roku kalendarzowego, w którym powstała zaległość podatkowa, a zobowiązanie wynikające z decyzji orzekającej odpowiedzialność przedawnia się po upływie trzech lat od końca roku kalendarzowego, w którym została doręczona ta decyzja. Moim zdaniem, na intensywność tego typu postępowań ma wpływ również sposób oceniania skuteczności działań organów podatkowych w zakresie poboru należności podatkowych. Niemniej nie sposób pominąć i tego aspektu, że działania podejmowane w odniesieniu do członków zarządu są wynikiem oceny ewentualnej skuteczności w wyegzekwowaniu zobowiązania objętego decyzją wydaną trybie art. 116 ordynacji podatkowej.

Dorota Borkowska-Chojnacka, doradca podatkowy w Grant Thornton